Poprzednie częściInwazja - moja powieść SF.

Inwazja - moja powieść SF. Część 2 - Spisek

3.

Wstał rano budząc się zlany potem. Była godzina 3:40. Miał do pracy jeszcze 2 godziny snu. Niepokój wywołał w nim zły sen.

 

Do pracy ubrał się jak zwykle, w garnitur i międzygalaktyczny skafander komandorski. Był ministrem logistyki galaktyki - Drogi Mlecznej.

 

Urodził się jako trzecie dziecko trzydziestoletniej kobiety. Jego mama była inżynierem astronomii o specjalizacji pozycjonowania gwiazd. ...

-----------------

Jak zwykle rano dojeżdżając do pracy, przy drzwiach witał go jego osobisty adiutant. Tego dnia wszystko było inaczej. Nie było Gorkha, bo tak miał na imię młody sekretarz ministra. Osobista limuzyna także nie podjechała pod dom. Musiał skorzystać z taksówki.

- Mam złe przeczucia - mówił do siebie zaniepokojony.

Drzwi od gmachu ministerstwa nie otworzyły się. Nie działała także karta wstępu do budynku. Zadzwonił bezpośrednio do sekratariatu.

- Do cholery jasnej... Ingha co się dzieje? Zejdź proszę i otwórz mi drzwi - krzyczał do telefonu wzburzony.

-----------------

Zeszło do niego dwunastu oficerów z kajdankami elektronicznymi.

- Czy to Pan minister Ghoki Majghum ? - zapytał dowódca Prokuratorii międzygwiezdnej.

- W samej osobie. Tak to ja,- odpowiedział bez namysłu, ale z nieukrywanym zdziwieniem.

-...ale o co panom chodzi ? - dodał przerażony. Dowódca wyjął z kieszeni munduru plastikową plakietką z wygrawerowanym wyrokiem.

- Nazywam się Jhigh Ghombir. Jestem prokuratorem generalnym w stanie Borgha. W dniu dzisiejszym ogłaszam co następuje: "W celu wykrycia przestępczego procederu przekazywania szpiegowskich informacji galaktyce Ronin jest Pan z chwilą wyczytania orzeczenia pod władzą aresztu śledczego 2054 w dystrykcie trzecim stanu Borgha. Ma Pan minister prawo do wezwania adwokata, jak również do odmowy zeznań." - Wyrecytował tekst stanowczym, choć troszkę zbyt sztywnym głosem młody prokurator.

-----------------

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • SwanSong ponad rok temu
    To nie powieść, tylko akapit. W tym tempie powieść będzie miała 3000 odcinków. Zamiast powieści, napisz zamknięte opowiadanie.
  • ZielonoMi ponad rok temu
    Skończysz do emerytury? Bo jak tak dalej pójdzie, nie widzę innej opcji, jak epilog w 2070. Widziałam krótkie prace, ale Twoja to wybitne miszczostwo! Wybacz złośliwość, ale POWIEŚĆ aż prosi się o taki właśnie od komentarz. Skoro już zdecydowałeś się pisać, przyłóż się trochę (do nauki polskiego również). Powodzenia.
  • Andi Perry ponad rok temu
    Spasibo. Eskerrik asko :)
  • Dobra wróżka ponad rok temu
    Dla takich komentarzy warto pisać jeszcze krótsze powieści ? przepraszam, że zabieram głos w nie swojej sprawie ależ mnie bawią takie przytyki złośliwości ? mi się zaczyna podobać wciągam się powolutku kocimi ruchami do 2070 myślę, że wciągnę jeszcze dużo ciekawych kawałków ?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania