Irenełoś
To nie jest potwór. To tylko paciorkowiec. Organizm żyjący z zakażenia. Stary, zmęczony sobą dziad, karmiący się własnymi urojeniami, bo rzeczywistość dawno go porzuciła. Honor nie odszedł, on nigdy tu nie mieszkał.
Frustracja sączy się z niego jak ropa: w gestach, w krokach, w słowach. Każdy ruch jest oskarżeniem świata o to, że nie spełnił obietnic, których nigdy nie składał. Bycie nieszczęśliwym niszczy, wiem to aż za dobrze. Ale robienie z siebie mentalnego inwalidy to nie immunitet na bycie śmieciem dla innych. Zwłaszcza dla tych, którzy nie mogą już odpowiedzieć.
Tu przebiega granica. Cienka, ale ostra.
Bo kto dał ci prawo, by nazwać „krzywą” młodą dziewczynę - dobrą, czystą w intencjach, piękną bez wysiłku - którą życie wyrwało z rodziny na samym rozbiegu? Kto ci włożył do ust cudzą śmierć, żebyś mógł ją przeżuć i wypluć z jadem? Bóg? Los? A może tylko twoja własna zgnilizna, szukająca ujścia?
I kiedy zapytasz, kto dał mi prawo nazwać cię kawałkiem psiego gówna na oszczanym trawniku, odpowiedź będzie prosta i bolesna: ty sam. W chwili, gdy ruszyłeś kogoś, kogo ruszać nie wolno.
Mnie możesz obrażać. To tanie i bezpieczne.
Ale rodzina, a tym bardziej ta, której już tu nie ma, nie jest twoim placem zabaw.
Dotykasz — licz się z konsekwencjami.
Nie z gniewu.
Z porządku rzeczy.
Ha tfu, stara kurwo.
Komentarze (34)
Swoją drogą admin jest bardzo "wybiórczy" i nadpodatny na sugestie irrneo. Zapewne to rodzina, Demokratyczna itd. itp.
Jest taki obrzydliwy...
Ja nie olewam, nie zapominam. Rodzina to skarb którego się nie rusza. Praga tego uczy. I Praga ma rację.
Portal literacki.
Tu powinny być porady. Interpretacje. Wskazówki. Pomoc.
A co jest?
Mam wrażenie że niektóre główki spędziły za dużo czasu w świecie wirtualnym, zapominając jak rzeczy wyglądają i działają w świecie rzeczywistym.
VR im za bardzo wjechała.
A ludzie są różni. Różnie reagują. Różnie bywa.
To nie ktoś zrobi za ciebie coś, bo nie wiesz kto to taki.
Tu potrzebna jest praca od podstaw,
A temu tylko światły umysł sprosta.
Doświadczyło nas hasło; Europa ma to nam da,
Okazało się ,że ich własny interes ciebie z tyłu ma.
Nastała epoka dbania o własne interesy globalne,
A drobnica państw, to sprawy marginalne.
Kto nie widzi, co na świecie się dzieje,
To niech sobie przypomni własne dzieje.
Chcą zbierać tam, gdzie nie posiali,
Bo ponoć , my do zbioru jesteśmy za mali.
Dno zaczyna się od internacjonalistycznego wychowania,
Aby nikt na świecie nie miał swojego zdania.
Jak będziemy myśleli o interesach wszystkich globalnie,
To głód, przez oddanie naszych zasobów, szybko nas ogarnie.
Mamy przykład, jak naród siedzący na płynnym złocie,
Cierpi nędze i babrze się w narkotycznym błocie.
Bo właśnie sankcje doprowadziły go do upadku,
Aby swoje zasoby oddał bogatym w spadku.
Ten scenariusz na całym świecie się powtarza,
Że nie szanuje się prawa własności gospodarza.
Wszędzie się propaguje swawole, dla obcego interesu,
Żeby pozbawić naiwnych narodowego biznesu.
Oprócz tego... Że tu nie ma żadnych intencji. Jest sprawa, i się ją załatwia. Tak świat działa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania