Irsabeth
wymyślam cię kompletnie swojską i nieoniryczną,
pełną surowej poczciwości i czasami nie dającego
się znieść pragmatyzmu. ponadto: w ludowych
motywach, niczym gliniana sosjerka
cała w pstrokate kwiatki.
masz być w klimacie moich obrośniętych
szczeciną neologizmów, którym to zdarza się
przemykać za sklepem w skarpetach
założonych do sandałów,
ty – tycjanowłosa i roztyta, pachnąca ciepłym
potem i kapuśniakiem, zawsze uśmiechnięta,
czasami w piegach, wiecznie tępo, kretyńsko radosna.
nie tyle "odmagiczniona", co "zniemagiczniała".
ty – bez grama mistyki, oleista i karczemna,
taka, od patrzenia na którą człowieka
zaczynałaby brać chęć mazania ścian rybim
tłuszczem, śpiewając przy tym arię
o skąpanym w maśle Shreku.
jedynie imię ma być w tobie dzikie, bo nie z tych
stron, nieoswajalne. imię nocne, szepczące
szeherezadyzmy, zamorsko-brytyjsko-czort-wie-jakie,
imię osobne i tajemne, tylko twoje. imię-szkatułka,
w której ukryję ci lampkę oliwną
z niegasnącym płomieniem.
twórz się, choć nie wiem, po co.
Komentarze (13)
Dobre to jest. Naprawdę dobre!
P.S. Fajne dziary!
Dziękuję. Wiersz- świeżuchny, dziary- w większości też :D :D najstarsze, tribale - z 2006/7, reszta - ze dwuletnia, roczna.
Florian Konrad Fajnie piszesz. Pewnie poszperam jeszcze u Ciebie.
A do do tatuaży. Ja na razie mam 3. Ostatni zrobiony miesiąc temu. Ale już myślę o kolejnym 😁
Miało być A co do tatuaży
Laura Alszer Dziękuję. Fakt, to swoiste tuningowanie optyczne ciała wciąga jak diabli :) Mam 25 dziar i nie wiem, czy to koniec.
Florian Konrad 25? Zacna kolekcja! To prawda, że wciąga :)
Laura Alszer ...ale raczej się nie uzależnię, nie zrobię z siebie monstra, nie będę Zombie-Boyem II :)
Florian Konrad Hahaha, są tacy, którym niewiele zostało miejsca... Ale co za dużo to nie zdrowo.
Ja uwielbiam tatuaże. Jak idę ulicą to zawsze spojrzę na osobę z tatuażem. Nie ważne czy to kobieta czy mężczyzna, młody czy stary... tatuaże przykuwają moją uwagę :)
Laura Alszer Mam identycznie! Zawsze zwracam uwagę na tatuaże.
Byłem ostatnio w dwóch zachodnich krajach i tam nikt nie chodzi
w sandałach bez skarpet. Szczególnie patrzyliśmy na tę modę.
Głupio nam było jak nie wiem. Dlaczego u nas się zaszczepiło toto.
Co do tekstu, to jak zwykle o wszystkim po trosze.
NO!
NO! - i dobrze :D
W Twoich klimatach jest coś, co nie pozwala czuć się pewnie. To coś przyciąga i odpycha w tym samym czasie, niemniej intrygująca poezja. Pozdrawiam :)
Dziękuję serdecznie i również pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania