przyznam się, że mi też się trudno to czytało ale jak coś zmieniałam nie pasowało mi więc zostawiłam tak. A co do atmosfery starałam się zadowolona jestem, że wyszła :) Dziękuje
Hej! Mój pierwszy komentarz, za zwłokę przepraszam. Od razu też powiem, że poniższa krytyka nie ma za zadanie uderzyć w autora ani być złośliwa - jest sugestią i opinią, której zamierzeniem jest pomóc autorce.
Zacznijmy od tego, że opowiadanie swoją konstrukcją i poziomem przypomina mi początkujących nowicjuszy sztuki składania słów. Niestety, takie błędy jak kiepska fleksja (fortepiana - fortepianu!), interpunkcja leży (To melodia walca, do, którego kiedyś, nie tak dawno tańczyliśmy), pozjadane końcówki oraz niepotrzebne na pewnym etapie truizmy (Drzwi mojego małego pokoiku - gdzie opowiadanie definitywnie już zbudowało poczucie, że to jest pokój [a nie pokoik] bohaterki). Równie ważne są słowa dobierane w takim rodzaju opowiadania - zwłaszcza, przy założeniu, że opowiadanie ma być emocjonalne/melancholijne. To, że coś jest synonimem innego słowa nie znaczy, że pasuje, gdyż każde słowo niesie ze sobą inny ładunek emocjonalny i wywołuje inne skojarzenia. "profilami zagubionych i nędznych ludzi" - ten fragment zwłaszcza mi nie pasuje i psuje wydźwięk. Profile kojarzą się bardziej albo ze sprawami kryminalnymi, albo z facebookiem, albo też zwyczajnie z ogólnie zarysowaną sylwetką opisaną biurokratycznymi metodami. Nie pasuje mi to tutaj. To tyle z samych minusów, wiem, że uwagi są ogólne, ale mam nadzieję, że pomogą. Właśnie - przyda się jeszcze wiedza jakie efekty wywołują słowa "ale", "może", "chyba", "oraz" - tak na przyszłość. Jeśli pragniesz bardziej szczegółowej recenzji to nie widzę powodu, byśmy nie mogli porozmawiać na... da się tutaj wysyłać wiadomości między uzytkownikami?
Z innych uwag: atmosfera melancholii i emocji jest zbudowana, jednak wydaje się nieco trywialna, głównie przez krótkie, urywane zdania. W budowaniu emocji pomagają dłuższe, złożone zdania, opisujące nie tylko samą akcję i emocję, ale również jej kontekst, głębia. Bez tego suwamy się jedynie po powierzchni - jest jakiś efekt, ale przeskakujemy do kolejnego zdania i już o nim nie pamiętamy, a nie o to chodzi, prawda? :) Dodatkowo powyższe błędy także utrudniają wczucie się w klimat, nie wywołały we mnie głębszej refleksji ani emocji. Widzę w tym jednak niezły potencjał i dobry pomysł na opowiadanie. Moja propozycja: więcej czytać, poczytać co piszą o pisaniu pisarze i poeci, zwrócić uwagę nie na to, co się dzieje w fabule lub na kartach historii, lecz co się działo w głowie pisarza, kiedy pisał - JAK, a nie CO. Do emocjonalnego pisania trzeba też dojrzeć, a dobry pisarz dojrzewa nie tylko charakterem, lecz też literaturą.
Uwierz mi - czytałem znacznie gorsze opowiadania, pisane przez osoby, które miały już jakiś staż pisania za sobą, a przed Tobą jeszcze sporo czasu, by się wyszlifować. Daję 3 - ze względu na błędy i uważam, że jest to sprawiedliwa ocena na początek. Z czasem mam nadzieję, że będzie lepiej.
Osobiscie uważam, że moja krytyka jest lepsza od niewiele mówiącego "jest super, jest spoko, supcio!" i ucieszyłbym się, gdyby ludzie tutaj wysili się również bardziej przy wyrażaniu swojego zdania, które ma przecież zbudować tutaj społeczeństwo osób, które dążą do tego, by pisać coraz lepiej - konstruktywna krytyka to kluczowy punkt tego. Wyrażanie szczerego zdania jest warte więcej niż przyjacielskie "Super! Daję 5".
Jeśli komuś się nie podoba moje podejście - szanuję to. Tyle ode mnie, miłego dnia! :)
nie nazwałabym siebie początkującym pisarzem, nie znam się na tym tak dobrze jak co niektórzy znajdujący się na tej stronie, zaczęłam pisanie z powodu chęci ucieczki przed tym co jest obecnie, to miała być w jakiś sposób zabawa, odnalezienie trochę i wyrzucenie jak by czegoś z ,,siebie,, ; wiem że nie mam ani formy dobrego tworzenia ani nie znam się na tym lub na innym etapie, nie wiem czy się wyszlifuje:) Nie odbieram to jako ataku. Miłego dnia :)) Pozdrawiam
Anonim17.12.2014
W porządku, nie ma sprawy, jednak myślę, że wszystkim zależy tutaj na rozwoju i by pisać jak najlepiej, dążąc do coraz lepszych tekstów i coraz lepszego i pełniejszego oddawania emocji, prawda? Pamiętam, że również zaczynałem zwyczajnie od wyrzucania czegoś z siebie, a potem to się rozwinęło w coś więcej - zrobisz z tym oczywiście co zechcesz, jeśli chcesz dalej pisać dla przyjemności, to spoko, jeśli chcesz się przy tym dalej rozwijać - jeszcze lepiej :)
Krytykiem nie jestem. Po prostu mam za sobą sporo doświadczenia i doskonale pamiętam jakie błędy ja popełniałem. Staram się więc pomóc. Poza tym przypomnienie sobie dawnych błędów jest dla mnie również w pewien sposób prewencyjne od popełniania ich znów.
Komentarze (22)
No, proszę jak chcesz to potrafisz coś dobrego napisać.Dojrzałam małe nie dociągnięcia. Ode mnie 4. Będzie cos dalej z tą Istotą ?!
To opowiadanie jest naprawdę super! ;)
Prue dzięki
Dziękuje Ina :)
A nie wiem czy powinno być coś dalej, zastanowię się
No, zrozumiałe. Jak coś jest dobre nie chce się tego popsuć. Zastanów się.
Hmm ...
Trochę ciężko mi się to czytało, ale naprawdę świetnie umiesz tworzyć atmoswerę.
przyznam się, że mi też się trudno to czytało ale jak coś zmieniałam nie pasowało mi więc zostawiłam tak. A co do atmosfery starałam się zadowolona jestem, że wyszła :) Dziękuje
Miło poczytać
Dzięki, początek fajny ale potem trochę mi się zjechało hihi :)
Przyjemne, melancholijne opowiadanie.
:) Dzięki
Hej! Mój pierwszy komentarz, za zwłokę przepraszam. Od razu też powiem, że poniższa krytyka nie ma za zadanie uderzyć w autora ani być złośliwa - jest sugestią i opinią, której zamierzeniem jest pomóc autorce.
Zacznijmy od tego, że opowiadanie swoją konstrukcją i poziomem przypomina mi początkujących nowicjuszy sztuki składania słów. Niestety, takie błędy jak kiepska fleksja (fortepiana - fortepianu!), interpunkcja leży (To melodia walca, do, którego kiedyś, nie tak dawno tańczyliśmy), pozjadane końcówki oraz niepotrzebne na pewnym etapie truizmy (Drzwi mojego małego pokoiku - gdzie opowiadanie definitywnie już zbudowało poczucie, że to jest pokój [a nie pokoik] bohaterki). Równie ważne są słowa dobierane w takim rodzaju opowiadania - zwłaszcza, przy założeniu, że opowiadanie ma być emocjonalne/melancholijne. To, że coś jest synonimem innego słowa nie znaczy, że pasuje, gdyż każde słowo niesie ze sobą inny ładunek emocjonalny i wywołuje inne skojarzenia. "profilami zagubionych i nędznych ludzi" - ten fragment zwłaszcza mi nie pasuje i psuje wydźwięk. Profile kojarzą się bardziej albo ze sprawami kryminalnymi, albo z facebookiem, albo też zwyczajnie z ogólnie zarysowaną sylwetką opisaną biurokratycznymi metodami. Nie pasuje mi to tutaj. To tyle z samych minusów, wiem, że uwagi są ogólne, ale mam nadzieję, że pomogą. Właśnie - przyda się jeszcze wiedza jakie efekty wywołują słowa "ale", "może", "chyba", "oraz" - tak na przyszłość. Jeśli pragniesz bardziej szczegółowej recenzji to nie widzę powodu, byśmy nie mogli porozmawiać na... da się tutaj wysyłać wiadomości między uzytkownikami?
Z innych uwag: atmosfera melancholii i emocji jest zbudowana, jednak wydaje się nieco trywialna, głównie przez krótkie, urywane zdania. W budowaniu emocji pomagają dłuższe, złożone zdania, opisujące nie tylko samą akcję i emocję, ale również jej kontekst, głębia. Bez tego suwamy się jedynie po powierzchni - jest jakiś efekt, ale przeskakujemy do kolejnego zdania i już o nim nie pamiętamy, a nie o to chodzi, prawda? :) Dodatkowo powyższe błędy także utrudniają wczucie się w klimat, nie wywołały we mnie głębszej refleksji ani emocji. Widzę w tym jednak niezły potencjał i dobry pomysł na opowiadanie. Moja propozycja: więcej czytać, poczytać co piszą o pisaniu pisarze i poeci, zwrócić uwagę nie na to, co się dzieje w fabule lub na kartach historii, lecz co się działo w głowie pisarza, kiedy pisał - JAK, a nie CO. Do emocjonalnego pisania trzeba też dojrzeć, a dobry pisarz dojrzewa nie tylko charakterem, lecz też literaturą.
Uwierz mi - czytałem znacznie gorsze opowiadania, pisane przez osoby, które miały już jakiś staż pisania za sobą, a przed Tobą jeszcze sporo czasu, by się wyszlifować. Daję 3 - ze względu na błędy i uważam, że jest to sprawiedliwa ocena na początek. Z czasem mam nadzieję, że będzie lepiej.
Osobiscie uważam, że moja krytyka jest lepsza od niewiele mówiącego "jest super, jest spoko, supcio!" i ucieszyłbym się, gdyby ludzie tutaj wysili się również bardziej przy wyrażaniu swojego zdania, które ma przecież zbudować tutaj społeczeństwo osób, które dążą do tego, by pisać coraz lepiej - konstruktywna krytyka to kluczowy punkt tego. Wyrażanie szczerego zdania jest warte więcej niż przyjacielskie "Super! Daję 5".
Jeśli komuś się nie podoba moje podejście - szanuję to. Tyle ode mnie, miłego dnia! :)
nie nazwałabym siebie początkującym pisarzem, nie znam się na tym tak dobrze jak co niektórzy znajdujący się na tej stronie, zaczęłam pisanie z powodu chęci ucieczki przed tym co jest obecnie, to miała być w jakiś sposób zabawa, odnalezienie trochę i wyrzucenie jak by czegoś z ,,siebie,, ; wiem że nie mam ani formy dobrego tworzenia ani nie znam się na tym lub na innym etapie, nie wiem czy się wyszlifuje:) Nie odbieram to jako ataku. Miłego dnia :)) Pozdrawiam
W porządku, nie ma sprawy, jednak myślę, że wszystkim zależy tutaj na rozwoju i by pisać jak najlepiej, dążąc do coraz lepszych tekstów i coraz lepszego i pełniejszego oddawania emocji, prawda? Pamiętam, że również zaczynałem zwyczajnie od wyrzucania czegoś z siebie, a potem to się rozwinęło w coś więcej - zrobisz z tym oczywiście co zechcesz, jeśli chcesz dalej pisać dla przyjemności, to spoko, jeśli chcesz się przy tym dalej rozwijać - jeszcze lepiej :)
Widzę, że trafił nam się kryty i filozof :)
A czemuż kryty? :)
krytyk
Przepraszam za pomyłkę:)
Krytykiem nie jestem. Po prostu mam za sobą sporo doświadczenia i doskonale pamiętam jakie błędy ja popełniałem. Staram się więc pomóc. Poza tym przypomnienie sobie dawnych błędów jest dla mnie również w pewien sposób prewencyjne od popełniania ich znów.
Dyskusja się rozwinęła.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania