Ja
Na dole rozpaczy nikt pomóc nie raczy
Walczyć muszę ja
Zgnębiony, znudzony z sił ograbiony
Gram w to tylko ja
Dni uciekają, światła się dogaszają
Zostałem tu sam
Gdyby tylko tak ruszyć i smutki rozkruszyć
Wygram to ja
Przychodzą, odchodzą kamienie zawieszając nocą
Odmówię im ja
Jak ciebie lęki dopadną w końcu
Obok będę ja
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania