Ja chcę gówno jeść
nowe życie mi się marzy w strunach wiatru,
w między czas, puszczam się na pętli prędko,
nim zarobie marny grosz,
życie moje nie jest lekkie bo ciężkie,
spójż jak ciężko lekko żyć,
w tym szumie obrazów twych,
na wiatr mi potrzebna pogoda,
żygam gównem jak marny paw,
bo co dzień gównem się karmię,
jak elitarny ktoś,
gówno mi smakuje bardzo,
chciałbym ciągle je jeść,
najlepiej takie od prostytutek z brudną dupą,
ja gówno jem a mówią że ja jestem leszcz,
przebrzydły ponury kupiec,
nie gotuje już serwetek, w praniu same igły mam,
bo jam jest sam,
w tym brudnym świecie,
pyzy bym czasami zjadł ale mam tylko gówno, co mi tam,
jakieś frykasy czy ananasy,
wolę gówno jeść bo gówno jest the best.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania