Ja, inna
Ci ludzie wytykali mnie palcami
Więc mogę wbić w nich nóż...
Prawda?
Zastanawiam się...
Czy te poskładane fragmenty ciał
Mogą zastąpić ,,mnie"...
Mogą?
Czy ta pocięta skóra...
Wciąż oddycha?
Czy nie...?
Sama już nie wiem!
Wdycham tę ,,chorą"
,,Nienormalną"
Chmurę własnych myśli
Trując się...
Te pocięte szczątki zdają się oddychać...
Czy wciąż są żywe?
Czy one żyją?!
Nie... to niemożliwe... tak?
To ja jestem chora... ha ha ha ha ha...
Już w starożytności zdecydowano
Że tych ,,innych" trzeba niszczyć...
Że trzeba się ich pozbywać
Ale chcę tylko poznać więcej uczuć!
Nie mogę...?
Tak...
To prawda...
Moja głowa jest pełna usterek
Ale można je uleczyć miłością...
Tak myślę
Z pewnością kiedyś zostanę zaakceptowana...
Jeszcze zanim zdążę zaprotestować
Zostanę zaakceptowana!
Leżąc pod ziemią...
Och... nikt nie ratuje tych ,,innych"
Ich miejsce jest zawsze na stosie
Mogłabym zostać uratowana dzięki miłości...
Ale czy jesteś w stanie pokochać ,,barbarzyńcę"?
Komentarze (5)
Strasznie podoba mi się to dwuznaczne zestawienie ze średniowieczem. Chyba każdy twórca może po części uosabiać się z alienacją podmiotu. Ludzie chcą pozbyć się "innych", ale czyż to nie oni wprowadzają na świecie najwięcej zmian? Czyż to nie dzięki nim świat wciąż postępuje? Skąd więc taka chęć odsunięcia tych, którzy nie myślą i nie spoglądają na wszystko tak, jak jest to ogólnie przyjęte? Bardzo dobrze ukazałaś te rozterki, rozdarcie i moralny dylemat podmiotu. Czuje nienawiść, chce się mścić, a równocześnie pragnie zwyczajnej akceptacji, czeka na kogoś takiego, kto wyciągnie pomocną dłoń. Ależ się rozpisałam :) Świetny wiersz, zostawiam 5 :)
Dziękuję :)
Kolejny cudny wiersz.
5
Dziękuję ślicznie ^^
Bardzo dobry wiersz. Chyba jeden z lepszych, jakie u Ciebie czytałam. Naprawdę piękny. A ta "psychologia" z niego wypływająca... świetne. 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania