Ja, pasożyt
Jestem głodna
Chcę twojego ciała
Chcę je mieć...
Całe
Tylko dla siebie
Teraz twoje ciało jest moje...
Mogę z niego korzystać do woli
Co za komfort!
Chcę cię
Bardzo
Och...
Jestem taka głodna!
Więc daj mi swoje serce
Na jakiś czas wystarczy
Daj... i tak nie ma w nim ciepła
Mam rację?
Jestem głodna
Chcę posiąść twoją duszę
O tak...
Ona wystarczy mi na długo
Och... wciąż jestem głodna!
A ty nie masz już w sobie soków...
Wypiłam wszystkie
Cóż...
Pasożytów jest pełno
Gdy nabierzesz sił...
Na pewno jakiegoś złapiesz
Wiem jak to lubisz...
Żywicielu
Tak...
Było miło
Ale czas na zmianę
Tobą się nie pożywię...
Więc pójdę pasożytować gdzieś indziej
Komentarze (6)
Kolejny piękny wiersz.
5
Dziękuję ^^
Mocne słowa. Bardzo mi się podoba ta forma - taka obciekająca erotyzmem, ale w negatywnym znaczeniu. Świetnie oddałaś ten stan psychiczny podmiotu, w pewnym sensie jego psychiczne uzależnienie od patologicznej, pasożytniczej miłości, którą zatruwa wszystkich wokół. Ciekawy pomysł i wykonanie, zostawiam 5 :)
Dziękuję ^^
Na wstępie pragnę poinformować, iż tym razem mogę się nieco rozpisać. A więc przepraszam serdecznie za długie braki moich komentarzy pod Twoją poezją. Musiałam odpocząć od Opowi, by wrócić z nowym, lepszym nastawieniem i chęcią do czytania. Obstawiam, iż jest wiele interpretacji tego wiersza, i właśnie tak powinno być. W mojej głowie ułożył się obraz dotyczący egoisty, który pochłania życie innych ludzi. Tak jak komar, wypije to co dobre, po czym odleci, zostawiając po sobie swędzące ugryzienie. Mocny wiersz, podoba mi się. Okropne jest to jak bardzo ludzie stają się zachłanni. Doskonale opisuje to przysłowie "Dać palec to chce całą rękę" Zostawiam piąteczkę.
Ciekawa interpretacja ;)
Rozumiem i dzięki za wizytę :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania