Ja, pies
(Mt 15, 21-28)
czekam aż spadnie okruch
z rajskiego obrusa
leży wysoko na brzegu
jest tłusty i ciężki jak grzech
wchodzi w mój oddech
karmi oczy
oddalam się na chwilę
by ustalić lepszy kąt
dobrze złapać moment
Ten moment
boję się że nie usłyszę
że moja wiara jest wielka
Komentarze (27)
kurczę, trudny ten wiersz, dodatkowo komplikacji dodaje prosty język. Skojarzeń jest dużo. Wczoraj oceniłam, ale muszę jeszcze przemyśleć, dlaczego odniesienie do psa.
Pozdrawiam.
Dodałem klucz. Dzięki za komentarz. I za pozytywną ocenę. Tradycyjnie, na wejście, dostałem zań dwie jedynki. Klucz powinien wyjaśnić.
Czytałam wczoraj - chyba był przecinek wtedy w pierwszym wersie, jak w tytule.
Dodawanie kluczy nie zawsze jest dobre, ale ten jest elegancki i w sam raz.
Dobry wiersz. Usunęłabym tylko tytuł z pierwszego wersu ;).
Myślałem o tym. Tak zrobię. Dzięki za komentarz i radę.
czekam aż spadnie okruch
z kapiącego złotem obrusa
leży wysoko na brzegu
tłusty i ciężki jak grzech
wchodzi w mój oddech
syci oczy
oddalam się na chwilę
by ustalić lepszy kąt
dobrze złapać moment
Ten moment
boję się że nie usłyszę
jak moja wiara jest wielka
po mojemu ;-)
Nad syceniem się zastanawiałem. Nawet lepiej brzmi. Cienka między tymi słowami granica. Sycenie jest bliskie pełni - natomiast słowo "paść" jest bardziej otwarte. To czynność która może nie mieć końca. Drugie "by jest" rzeczywiście niepotrzebne choć początkowo myślałem że wzmacnia ten punkt wiersza. Natomiast zastąpienie "że" słowem "jak" wprowadza niuansową zmianę która może być w odczytaniu istotna. Nie chodzi bowiem o gradację ale o istnienie. Muszę to jeszcze przemyśleć. Bardzo dziękuję za wczytanie się w wiersz i interesujące propozycje.
"Sycenie" lepiej brzmi zostanę jednak przy "pasieniu". :)
Może jeszcze rozpatrz "zwykłe" słowo "karmisz". Będzie również niedokonane w sytości (bo rozumiem czemu nie pasuje Ci "sycisz"), natomiast zniknie ryzyko humorystycznego skojarzenia.
Tjeri Chyba tak. "Karmi" - jest słowem łagodniejszym. Dzięki Tjeri.
Mam w odwodzie wariant pointy:
boję się że to za mało
i nie usłyszę
twoja wiara jest wielka
Jeżeli ten wariant, to ''twoja wiara jest wielka'' - konieczny cudzysłów.
W pierwszym wydaje mi się, wystarczy zastosować iż zamiast że na końcu. Unikniesz powtórzenia,
No to mam dylemat. :) Słowo "iż" zdaje mi się jakby zewnętrzne. To oczywiście subiektywne ale kiedy czytam na głos słyszę mały zgrzyt. Może to tylko moje ucho. Bardzo dziękuję. Ten tekst, jak większość poprzednich wrzucam świeżutki. Jeszcze go trawię. Jestem Ci bardzo wdzięczny za wsparcie i pomysł Lauro.
Piliery: to ja mówię za siebie: hau hau...
Małosć moja jest wielka. Ty wiesz i ja wiem.
Uf uf...
Zaufaj mi: "uf! uf!"
Szczęką ruszałem w tę i w tę ale coś mój mózg nie zaskoczył. :D Majowi Apacze tak wołali. (Inczuczuna? ) :D Dzięki za sympatyczny wpis i solidarność.
piliery no, że czuję się małym, który nie zasługuje na łaskę, ale ją dostanie, bo nie zasłużył :-)
Bo i wcale nie miał zasłużyć :-)
Bo to łaska :-)
Jakby co :-)
JamCi Pięknie to wyłożyłeś. Dzięki jeszcze raz.
piliery wyłożyłam? Nieee... Uwierzyłam. :-) Pozdrawiam.
JamCi Przepraszam za "eś". Jak poszło to się zorientowałem. Tu nie ma , niestety, korekty.
piliery nie mam focha nie masz obowiązku wiedzieć kim jestem :-)
jest dobrze :-)
Nad zakończeniem faktycznie pomyśl. Zanim zamieściłeś klucz, zastanawiałam się czy jest powiązanie logiczne między ostatnią a przedostatnią (w sensie, że nie usłyszy, bo odejdzie od stołu ?). Z kluczem już wiadomo, ale...
kapią złotem obrusy
a ja czekam na okruch
leży na brzegu
tłusty i ciężki jak grzech
wchodzi w oddech
karmi oczy
odchodzę
aby ustalić lepszy kąt
dobrze złapać moment
Ten moment
boję się że nie usłyszę boję się, czy usłyszę
iż moja wiara jest wielka że moja wiara jest wielka
Trochę pokombinowałam, ale nie wiem czy lepiej?
Że też nie zauważyłem "moizmu". :) Łatwiej się go widzi u innych. Bardzo dzięki. Twoja wersja ciekawa ale jeszcze będę szukał. Nie zaczynałbym od obrusa. Nie jest aż tak ważny. W momentach takiej wymiany zdań, czuję że ten portal ma sens.
To tylko sugestia. Dzięki nim łatwiej wpaść na własny pomysł, przynajmniej ja tak mam.
Pozdrawiam.
W obliczu przytoczonego fragmentu Biblii wiersz zdecydowanie zyskuje głębszy kontekst. Naprawdę dobry wiersz. Napięcie rośnie stopniowo, duża litera stanowi świetny punkt kulminacyjny, a dalej końcówka dobrze spaja całość. Ogólnie dobre ujęcie tematu z Ewangelii i też jednak inne podejście do wiersza związanego z chrześcijaństwem. Osobiście mi się podoba.
Dzięki Panie Buczyborze.
Poruszające.
Bo też i ten fragment Ewangelii jest poruszający. Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania