ja wam jeszcze zagram
za sobą taszczę ten wózek
żelastwo rytmicznie szczęka
istna orkiestra i partytura cymes
a ja dyryguję razem z dziurami w asfalcie
zawsze chciałem zagrać w kapeli
ale świnia ogonem przykryła talent
więc sobie pogrywałem na flaszkach
różne tony po kolejnych chlapnięciach
jeszcze tylko dwieście metrów symfonii
i kupię nowy instrument w sklepie dla melomana
____________
Luty 2007
Komentarze (4)
TseCylia↔Wersy wybrzmiewają, że wartość muzyczna utworu, zależna od słuchu słuchaczy.
Przewrotnie można by rzec, iż to zniechęcenie pozytywne jednak.
"zawsze chciałem zagrać w kapeli / ale świnia ogonem przykryła talent"→szczególnie.
Pozdrawiam:)
DD, wątek muzyczny, to tylko element sytuacji lirycznej. Mam nadzieję, że udało mi się trochę więcej przemycić na kanwie tej konkretnej sytuacji lirycznej.
Pozdro! :)
TseCylia↔Zapewne więcej. Jakby sytuacja życiowa.
A nawiązując do muzyki, to nie zawsze jest dane, zagrać w chcianej orkiestrze.
Czasami człek fałszuje własną melodię, albo fałszują nim inni lub jedno i drugie:)
Dekaos Dondi prawda, DD.
Pozdrowienia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania