Jadowita miłość
Wydawało się, że ta miłość jest idealna, lecz tak było do czasu.Na początku było super, piękna sielanka i wzorowe, przykładne małżeństwo, aż po latach 5-ciu coś się zmieniło na gorsze a raczej ona.Nagle z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąć zaczęła ulegać transformacji i przepoczwarzać się w jadowitego potwora, który swym jadem atakuje ofiarę a potem ją uśmierca.Początki tego horroru były takie, że zaczęła się czepiać byle czego i wszczynała kłótnie z byle powodu.Jak się nakręciła, to nie mogła przestać, aż w końcu on musiał zainterweniować i strzelić jej w pysk z liścia żeby się uspokoiła, lecz twarda ręka nie pomagała, bo była ona zbyt rzadko stosowana ze względu na jego szacunek do kobiet, wychowanie w domu i dżentelmeńską naturę, ale bywały takie dni, że nie mógł się powstrzymać i stosował argument siły, ale to zdarzało się rzadko i ponadto potęgowało jej agresję i jadowitość jeszcze bardziej, aż w końcu nadszedł dzień sądu, sądu nad jego osobą, choć jego przebieg i wyrok był niesprawidliwy i zbyt okrutny.Siedział sobie jak gdyby nigdy nic przed kompem, aż tu nagla poczuł silny ból na lewym ramieniu.Tak, to była ona i jej stalowe zęby które przebiły skórę na wylot i wprowadziły kanalikami jad do jego krwi.Osunął się na ziemię i długo wił się z bólu i cierpiał, bo jad zabijał powoli i niespiesznie, tak bardzo że jego ból rozkładał się powoli po ciele i zajmował kolejne jego partie, aż w końcu palący ogień zajął całe ciało i wtedy zaczęły się zwierzęce i nieludzkie krzyki, tak przeraźliwe że pobudziły wszystkich sąsiadów.Tak oto zakończył się żywot cżłowieka który wierzył prawdziwą i dozgonną miłość.
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania