Jajecznica
Nie umiem robić jajecznicy, choćbym nie wiem jak się starała nigdy mi nie wychodzi, zawsze za bardzo się ścina, jest przesolona, albo czuć w niej za dużo cebuli.
Wystarczyło, że on się pojawił, i jajecznica była idealna.
Czy to za jego sprawą, czy po prostu z miłości do niego i tego, że chciałam by jajecznica dla niego była najlepsza z możliwych?
Ciężko to wytłumaczyć, właściwie się nie da, ale jajecznica była tego poranka przepyszna, lekko nieścięta, rozpływająca się w ustach, odpowiednio słona, z chrupiąco-miękką cebulką.
Mógłby wpadać codziennie, może zostałabym znaną kucharką?
Komentarze (14)
Najlepsza jest studencka jajecznica...
o to zdradź mi jaka? :)
Jeszcze siedem słów i byłaby stuwela. :) Poza tem: lekka i przyjemna miniaturka:)
dziękuję, a co to jest stuwela?
Fionka99 to krótka forma prozatorska składająca się ze stu słów.
inaczej: "drabble"
Na opowi są organizowane stałe konkursy na takie formy (drabble), na wyznaczony temat. Teraz ogłoszono kolejny. Może to akurat dla Ciebie? :)
piliery ok, popatrze, może na razie jeszcze nie
lekko nieścięta - chyba lekko ścięta
to moja jajecznica, więc lekko nieścięta :D
Aaa, ok.
Ciekawy pomysł. Uczucie często się objawia w tak małych, wydaje się, że nieistotnych szczegółach. Podoba mi się, choć to prosta scenka, którą możnaby jeszcze oczywiście dopracować.
dzięuję, będę w kolejnych tekstach dopracowywać.
Jajecznica była taka sama jak zawsze. Po prostu ludzie zakochani zupełnie inaczej postrzegają i odbierają świat zewnętrzny, więc nawet przypalona cebula może smakować, jeśli została przygotowana przez najukochańszą osobę. Ot, i cała tajemnica kulinarnych sukcesów. W przypadku osób niezakochanych poleca się kurs kucharzenia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania