"Jak by jutra miało nie być"

Palę mosty spojrzeniem,

bo nie mam już siły wracać

do miejsc, gdzie mnie łamano

ciszej niż kłamstwo.

Oddycham głęboko,

jakby powietrze miało się skończyć,

jakby każda sekunda

była ostatnią zgodą na strach.

Mówię prawdę głośno,

bo milczenie zabiło więcej ludzi

niż wojny prowadzone w imię racji.

Dotykam świata brutalnie,

bo delikatność nauczyła mnie

jak łatwo pęka się od środka.

Nie zbieram już okruchów po cudzych stołach.

Nie przepraszam za to,

że istnieję cała.

Nie kłaniam się bogom,

którzy żądają mojej krwi

w zamian za obietnicę spokoju.

Jeśli jutra nie będzie —

chcę dziś żyć głośno,

bez kagańca na myślach,

bez smyczy na sercu.

Bo jeśli mam zniknąć,

to nie jako cień.

Tylko jako ktoś,

kto nie bał się być sobą

do ostatniego oddechu.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • NinjaC godzinę temu
    Mocne przesłanie, warto dodać konkret.
  • Cisza Nocna godzinę temu
    Dzięki.
    Konkret bywa różny dla każdego. Tu jest nim zgoda na bycie sobą do końca.
  • NinjaC godzinę temu
    Cisza Nocna, trzymaj to uparcie.
  • Cisza Nocna godzinę temu
    NinjaC Tak zamierzam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania