Jak by z piórek ulepiona- z dedykacją dla moich demonów

Jak by z piórek ulepiona - z dedykacją dla moich demonów

 

Zamieniam się w martwą jaskółkę

 

Mój krzyk odbija się echem o ścianę

 

W tym pustym, brudnym pokoju

 

Tamuję swieżo zrobioną ranę

 

Ona jest mego pokroju-

 

Cicha, powolna, nieśmiała, delikatna

 

jak krwawi- zależy od nastroju

 

Zimno mi w białej sukience

 

Włosy bezwiednie opadają na ramiona

 

Bolą mnie te ręce

 

Bólem jestem otłumiona

 

Pokój wiruje, ja się cała trzęsę

 

Jak by z piórek ulepiona

 

Tak delikatnie opadam w twe ręce

 

Trzymając żyletkę w dłoniach

 

Glaszczesz mnie po głowie

Czuję się nieswojo

 

duszę myśli biorą

 

I umrę jeśli nadal będę tkwiła

 

W tym pieprzonym martwym punkcie

 

Myśląc tylko o tobie

 

I jak od ciebie uciec

 

Emocje mnie zabiją

 

Nim odłożysz mnie na półkę

 

Demony o nas się biją

 

gdy zamieniam się w martwą jaskółkę.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania