Jak być szczęśliwym
jak być szczęśliwym
trzeba sobie schlebiać
ja tym powozem pysznym
wjadę do nieba
jak być szczęśliwym
nie wolno gubić przyjemności
wśród doznań pieszczotliwych
doświadczę mojej radości
każdziutkiej niewygody
unikam za wszelką cenę
nie oglądam się nigdy
na niczyje cierpienie
jestem taki szczęśliwy
wciąż tylko jem i tyję
ale mam w głowie dziwne
pytanie czy po to żyję
Komentarze (46)
:-D
Jednak jest to śmiech przez łzy; taki - powiedzmy - nerwowy :-)))
Zaczynam się niepokoić, że ten wiersz generuje takie emocje... Mój wiersz zaczyna mnie przerażać. :)
wicus : zaraz tam :-)
(...) ech
Dziękuję za komentarz!
Łojtam, łojtam, lepiej sobie takich pytań nie stawiać, tylko używać życia, bo żyje się raz ?
Racja, ale z drugiej strony, bez stawiania pytań, to jedno życie może nam przelecieć przed oczami i nawet nie poznamy jego sensu.
Wicuś, sens każdy musi sam znaleźć, a ponadto chodzą słuchy, że życie sensu nie ma, żyje się i już ?
Szpilka Zwykle mówi się, że życie nie ma sensu, bo tak powiedzieć najłatwiej - nie trzeba niczego szukać ani o nic się martwić..Tyle, że potem ci sami ludzie drżą w obliczu śmierci albo popełniają samobójstwo, co psychologia słusznie uznaje za wołanie o ratunek. Sens jest konieczny, bo jeśli go nie ma jesteśmy nikim i żyjemy po nic.
Wicuś, no bo tak jest, że żyjemy po nic, reszta to odwieczne pragnienia np. nieśmiertelności albo latania jak ptak. To ostatnie niemal się ziściło dzięki silnikowi odrzutowemu, a to drugie? Są stworzenia, które nie umierają ze starości, naukowcy już się za nie zabrali ?
https://tylkonauka.pl/wiadomosc/nad-dubajem-wykonano-lot-plecakiem-odrzutowym
https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/szok-naikowcy-znalezli-niesmiertelne-zwierze/0q5s90j
Odnośnie do umierania, byłam przy śmierci niewierzących, żadne z nich przed śmiercią nie drżało i księdza sobie nie życzyło do końca. Samobójstwa to oddzielna działka i nieco bardziej skomplikowana, najczęściej do samounicestwienia popycha depresja, bardzo ciężka choroba psychiczna.
Żyjemy po to, żeby być szczęśliwymi, a żeby nimi być, wystarczy żyć w zgodzie z samym sobą. A na czym to polega? Na harmonii, harmonia nie znosi agresji, awantur /chyba że ktoś z emocji wyprany/, bo owe powodują emocjonalny chaos. Człek spokojny to człek zrównoważony, nie rzuca słowami jak kamieniami, zapominając, że ich cofnąć się nie da ?
„Ludzie mogą osiągnąć poczucie szczęścia tylko w jeden sposób: pozostając w zgodzie z samymi sobą. Wtedy poczucie szczęścia, jak wiosna, zaczyna rozkwitać. Stają się pełni życia, sami będąc radosnymi, przynoszą radość wszystkim wkoło. Są jak muzyka, są jak taniec”.
OSHO
Szpilka Zdecyduj się - żyjemy po nic czy po to, żeby być szczęśliwymi, bo raz piszesz tak, a raz tak... Do informacji podawanych przez pisma takie jak Fakt podchodziłbym.z pewną rezerwą. Nie chciałbym tu też wprowadzać tematu wiary i księdza, bo znajdziemy mnóstwo przykładów "za" i "przeciw", które do niczego nas nie doprowadzą, bo ta sprawa jest zbyt poważna, by one tu wystarczyły. "Zgoda z samym.sobą" - powiadasz. Ok, ale nie żyjemy sami, jesteśmy istotami społecznymi. Poza tym, nie ma chyba nikogo, kto nie przyznałby, że się czasem myli, więc wierność swoim odczuciom i zachciankom nie wystarczy, by osiągnąć szczęście, a niekiedy może je nawet burzyć, o czym świadczą np. coraz większe tłumy na odwykach.
Wicuś, nikt nie zna odpowiedzi, po co żyjemy, a sens musi każdy sobie sam znaleźć, czy to w wierze, czy też gdzie indziej. A skoro już żyjemy, to warto żyć szczęśliwie, bo drugi raz w formie cielesnej nikt nas na Ziemię nie zaprosi.
"Fakt" przekopiował info o meduzie, owo info można znaleźć w naukowym periodyku. Nie tylko u meduz występuje opisane zjawisko ?
SzpilkaSzukać można tylko na zewnątrz. To prawda, że nikt za nas nie znajdzie, ale też nie jest obojętne czy i gdzie się szuka. To decyduje o wszystkim. Inaczej życie nie miałoby sensu, mieć by go nie mogło i nic nikt by na to nie poradził. Nie jest bowiem możliwe, by uzyskać coś z niczego) napisz mi i prześlij link jeśli ktoś poważnie udowodni, że się w tej kwestii mylę).
Jak to kiedyś powiedział Korwin: "Niech pan sobie żre i dalej żyje!"
Dziękuję za komentarz!
Zabawny wierszyk, 5, pozdrawiam :-)
Dziękuję! Też pozdrawiam!
Technicznie bardzo słabo. Nad tym powinieneś pracować, nad doslownoscia. Poezję się ubiera, ona ma zachwycać kunsztem słowa. Tym właśnie różni się od prozy.
Dziękuję za komentarz! Masz oczywiście rację pisząc o brakach mojego wiersza, jednak przyznam szczerze, że pojęcie "pracy nad techniką" jest mi raczej obce. Pisząc moje wiersze nie kieruję się "przymusem doskonałości warsztatowej", a jedynie pragnieniem cieszenia się nimi. Gdybyś przyjrzała się utworom takich - "amatorskich" i "wyczynowych" poetów jak: Jan Kasprowicz, Jadwiga Łuszczewska "Deotyma", s. Faustyna czy nawet czasem Tadeusz Różewicz, musiałabyś się oburzyć na ich "brak poprawności warsztatowej i techniki" oraz wciągnąć je na swój Indeks. Bo poezja to przede wszystkim twórczość i brak nudy, a do "pracy" i "techniki" można się bardzo przywiązywać w warsztacie samochodowym albo, w ciekawszym przypadku, w skokach narciarskich. Zostawiając wielkich poetów i wracając do mojej skromnej osoby: nie mam ambicji skakania na "skoczni mamuciej" i dostawania samych "20" od sędziów; "skaczę" na pagórku, gdzie dolatuję w kiepskim stylu do 30 metra, ale przynosi mi to wiele radości, a bywa że daje też zadowolenie innym. Uwagi o tym, że to "niedobre", którymi niekiedy raczysz wielu z nas czy obecna opinia o "technicznej słabości" - jeśli o mnie chodzi przyjmuję z wdzięcznością i przytaknięciem, ale też bez zapału.
Wicuś, cosik niekonsekwencją trąci, ambicji nie masz, ale na pochwały czekasz, a gdy ich brak to się złościsz ?
Szpilka Nie gniewaj się, ale zarzut niekonsekwencji akurat z Twojej strony nie brzmi zbyt poważnie - nie chciałbym już przypominać tych nieścisłości i absurdalnych wygibasów z niektórych Twoich komentarzy pod moim wierszem: "O szczęściu", który wytknąłem Ci niechętnie już wczoraj. Nie wiem, skąd pomysł że czekam na pochwały i się złoszczę - widzisz gdzieś jakieś przejawy tego, czy znowu mierzysz mnie swoją miarą? Nie pisałem też, że "nie mam ambicji" - czytanie ze zrozumieniem! - tylko, że nie mam obsesji, by moje wiersze spełniały oczekiwania wyłożone przez betti.
Wicuś, coś kręcisz ? Pisać dobrze, to nie obsesja, a Betti nie tylko zna się na poezji i udziela celnych rad, ale sama potrafi dobrze pisać, tylko korzystać, a nie jakieś teorie urabiać do własnego lenistwa ?
Szpilka A kto tu mówi o pisaniu dobrze? Ja piszę o "braku obsesji wobec oczekiwań betti", a to stanowczo nie to samo. Zawsze podkreślam, że cenię jej talent i jestem pewien, że ma niemałe pojęcie o poezji. Jednak przecenia znaczenie technikaliów, a poezja jest jak ogień - nie da się je wymierzyć linijką.
Szpilka z całym szacunkiem, ale Betti nie jest wyrocznią na opowi i pokaż mi, gdzie ona udziela cennych rad? W jej komentarzach nic nie ma celnego oprócz poniżania autorów i się wywyższania. Pisze dobrze, ale nie bardzo dobrze. Oprócz pisania potrzebna jest kultura wzajemnej relacji pomiędzy ludźmi. Na zapytanie jej, w czym wiersz jest zły? Odpowiada, że jej się nie chce rozkładać wiersza i nie ma już siły. To niech odpocznie. Lepiej napisać gówno albo słabe, albo wysłać, szydełkować.
Na półce w księgarni wybierasz te pozycje, które cię interesują, inne odkładasz. Owszem opowi to portal literacki (mantra betti), ale masz wybór. Nie zmuszaj się dobra rada.
Wicuś, no właśnie klasyk to mierzenie linijką! http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Wiersz_u%C5%82amkowy
Szpilka Pisz do mnie własnymi słowami, bo nie zamierzam ganiać po całym necie za Twoimi skojarzeniami. Chyba, że sama nie masz nic sensownego do powiedzenia.
Harem Szejka, tak, tu się zgadzam, że krytykować powinno się oględnie, bo krytyka jest nieprzyjemna. Ani myślę się zmuszać, dlatego z dobrej rady skrzętnie skorzystam ?
Wicuś, w tym linku jest materiał o wierszu ułamkowym, dużo tego, nie mam czasu teraz wykładu robić, no i nie bądź taki wygodny i sam poczytaj ?
Szpilka nie oględnie ale konstruktywnie. Czy wypominanie komuś wieku to krytyka przyjemna i jak ona się ma do wiersza?
Nie chciałam zabierać głosu, bo i tak zostanę zakrzyczana, ale często od tej Pani byłam krytykowana za swój wiek
Pasja, konstruktywnie też może być bolesne, dlatego oględnie, czyli najpierw plusy w wierszu, a potem minusy.
Pasjo, zawsze odnoszę się do utworu, nie do autora, a że inni inaczej postępują, to ja już nic na to nie mogę poradzić ?
Szpilka dlatego od dawna nie zabieram głosu i nie chodzę do tej Pani
Pasja, hmmm, no cóż..., to jest wirtual i różnie ludzie się zachowują, nie zawsze ładnie ?
Pasja, ech, czyli wszędzie podobnie na portalach, są ludzie i ludziska. Muszę w real, tymczasem i dobrego dzionka ?
Szpilka to dobrze że na coś się przydałem
Szpilka podpięłam się pod twoje komentarze skierowane do innych ludzi, ale wiele nas łączy w tym wirtualu i nie zawsze jest po drodze
cd ze wszystkimi i nie powinniśmy się katować
Szpilka Krytyka to nie to samo, co pospolite chamstwo i kreowanie się na samozwańczą wyrocznię.
Ulice wyludnione, a Rynek Krakowski pusty i to jest przerażające
pasja jakby tej "pani" nie obowiązywał PESEL?
wicus Tylko kto tej "wyroczni" słucha? Przecież nie jest to królewna Kasandra, której i tak wymyślano od obłąkanych???
Nie masz ambicji pisać dobre wiersze?
Prawidłowo to pytanie powinno brzmieć: "Nie masz ambicji pisać dobrych wierszy?", ale mniejsza z tym. Zastanawia mnie, co to właściwie według Ciebie znaczy: "dobre wiersze"?
wicus Sama nie wie, ale się mądruje ;-) Ten typ tak ma :-D
Odwieczne pytanie ale nie ma recepty na szczęście. Zgrabne myśli i takie beztroskie.
Pozdrawiam
Dziękuję za cenny komentarz i odwzajemniam pozdrowienia!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania