Jak cię widzą - tak cię piszą
Nie jest z pokolenia zet ani igrek
raczej baby boomers o imieniu męskim
pamięta czas przed transformacją
jego konik to etykieta i forma.
Szczególne uroki decydują o całości
twarz jak twarz podobna do każdego
głos melodyjny niekiedy pikantny
oczodoły rozświetlone od wewnątrz.
Panuje u niego umiarkowana admiracja
wrażliwy od nadmiaru pochlebstw
lubi wystawiać głowę za horyzont
model liryczny może zmyślony.
Czasem wpada w indolencję
jak każdy człowiek
odrzuca wówczas Schopenhauera
wierzy w wytłumaczalność wszystkiego.
Typowa jednostka egzystencji
nie cierpi dulszczyzny i ciemnoty
samotnie tkwi w absurdzie i nicości
poza sobą nic innego nie ma.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania