Jak cię widzą - tak cię piszą

Nie jest z pokolenia zet ani igrek

raczej baby boomers o imieniu męskim

pamięta czas przed transformacją

jego konik to etykieta i forma.

 

Szczególne uroki decydują o całości

twarz jak twarz podobna do każdego

głos melodyjny niekiedy pikantny

oczodoły rozświetlone od wewnątrz.

 

Panuje u niego umiarkowana admiracja

wrażliwy od nadmiaru pochlebstw

lubi wystawiać głowę za horyzont

model liryczny może zmyślony.

 

Czasem wpada w indolencję

jak każdy człowiek

odrzuca wówczas Schopenhauera

wierzy w wytłumaczalność wszystkiego.

 

Typowa jednostka egzystencji

nie cierpi dulszczyzny i ciemnoty

samotnie tkwi w absurdzie i nicości

poza sobą nic innego nie ma.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania