Jak mocno musi zranić?

Jak mocno kobieta musi zranić

by zabrać mu duszę?

I jak wiele mu pokazać

by ją w sobie w ogóle odkrył

rozchylił piersi i wypiął

gotów przyjąć w nią sztylet lodowaty

który ugodzi lecz nie zabije

lodowaty od serca, które go dzierży

i ostry od słów, które każą go pochwycić

długi jak myśli o niej

i starannie wyżłobiony, jakby jej żrącymi łzami

które ją samą od środka trawią.

Cóż ona musi zrobić

żeby w człowieku zabić człowieka

i zostawić w jego wnętrzu tylko wspomnienia o nim samym

który odszedł w nieznany świat

szukając niewiadomego.

Nikt nie wie co

lecz kobieta zawsze coś robi nie mając uzasadnienia...

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • NataliaO 19.04.2016
    Dobre, interesujące, wczytałam się do końca, ale dwie ostatnie linijki nie przypadły mi do gustu :) 4
  • ausek 20.04.2016
    Mam odmienne zdanie co do ostatniego wersu. Wydaje mi się, że kobieta nic nie robi bez odpowiedniego dla siebie uzasadnienia. Przebiegłe jesteśmy, a czasami nawet perfidne, ba, nawet samolubne w swoim postępowaniu. Jednak to zależy od sytuacji i zaistniałych okoliczności. Ciekawe podejście do tematu i dobry temat do dyskusji. :) 5
  • Rasia 20.04.2016
    "rozchylił piersi i wypiął
    gotów przyjąć w nią sztylet lodowaty" - rozumiem, że chodziło Ci tutaj o przyjęcie w pierś, ale odwołując się do poprzedniego zdania mamy "piersi" więc musimy zapisać "w nie" :)
    "i starannie wyżłobiony, jakby jej żrącymi łzami" - bez przecinka
    "lecz kobieta zawsze coś robi nie mając uzasadnienia..." - przecinek po "robi"
    Powinieneś założyć sobie tutaj konto, by Twoja twórczość nie ginęła w anonimowych odmętach, bo bynajmniej warto poświęcić jej chwilę. Również i ten wiersz mi się podoba, jest wbrew pozorom niesamowicie emocjonalny, a ostatnie dwa wersy świadczą tylko o tym, jak głęboki ból odczuwa podmiot, jak próbuje wytłumaczyć, a może nawet w pewien sposób usprawiedliwić czy też wręcz przeciwnie - wyrzucić winy - osobie, którą stracił. Jak dla mnie wyszło super, zostawiam 5 :)
  • Szejniix 21.04.2016
    Wiersz fajny, przyjemnie się czytało. Ale za dwie ostatnie linijki, w solidarności ze wszystkimi kobietami, powinnam na ciebie nakrzyczeć :) Ale, że kryje się w tym trochę prawdy... nie będę się czepiać. 5 :)
  • Prometeusz 22.04.2016
    Dziękuję drogie Panie za przychylne komentarze :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania