Jak mocno musi zranić?
Jak mocno kobieta musi zranić
by zabrać mu duszę?
I jak wiele mu pokazać
by ją w sobie w ogóle odkrył
rozchylił piersi i wypiął
gotów przyjąć w nią sztylet lodowaty
który ugodzi lecz nie zabije
lodowaty od serca, które go dzierży
i ostry od słów, które każą go pochwycić
długi jak myśli o niej
i starannie wyżłobiony, jakby jej żrącymi łzami
które ją samą od środka trawią.
Cóż ona musi zrobić
żeby w człowieku zabić człowieka
i zostawić w jego wnętrzu tylko wspomnienia o nim samym
który odszedł w nieznany świat
szukając niewiadomego.
Nikt nie wie co
lecz kobieta zawsze coś robi nie mając uzasadnienia...
Komentarze (5)
Dobre, interesujące, wczytałam się do końca, ale dwie ostatnie linijki nie przypadły mi do gustu :) 4
Mam odmienne zdanie co do ostatniego wersu. Wydaje mi się, że kobieta nic nie robi bez odpowiedniego dla siebie uzasadnienia. Przebiegłe jesteśmy, a czasami nawet perfidne, ba, nawet samolubne w swoim postępowaniu. Jednak to zależy od sytuacji i zaistniałych okoliczności. Ciekawe podejście do tematu i dobry temat do dyskusji. :) 5
"rozchylił piersi i wypiął
gotów przyjąć w nią sztylet lodowaty" - rozumiem, że chodziło Ci tutaj o przyjęcie w pierś, ale odwołując się do poprzedniego zdania mamy "piersi" więc musimy zapisać "w nie" :)
"i starannie wyżłobiony, jakby jej żrącymi łzami" - bez przecinka
"lecz kobieta zawsze coś robi nie mając uzasadnienia..." - przecinek po "robi"
Powinieneś założyć sobie tutaj konto, by Twoja twórczość nie ginęła w anonimowych odmętach, bo bynajmniej warto poświęcić jej chwilę. Również i ten wiersz mi się podoba, jest wbrew pozorom niesamowicie emocjonalny, a ostatnie dwa wersy świadczą tylko o tym, jak głęboki ból odczuwa podmiot, jak próbuje wytłumaczyć, a może nawet w pewien sposób usprawiedliwić czy też wręcz przeciwnie - wyrzucić winy - osobie, którą stracił. Jak dla mnie wyszło super, zostawiam 5 :)
Wiersz fajny, przyjemnie się czytało. Ale za dwie ostatnie linijki, w solidarności ze wszystkimi kobietami, powinnam na ciebie nakrzyczeć :) Ale, że kryje się w tym trochę prawdy... nie będę się czepiać. 5 :)
Dziękuję drogie Panie za przychylne komentarze :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania