Jak pisać, a jak nie

W naturalnym środowisku są przeciągi, jest zapach krwi, potu, boli głowa, ćmi ząb i można oberwać w ucho. W internetowym środowisku wszechwładnej nierealności, zieje pozorną bezkarnością i usypiającym bezpieczeństwem. Czasem tylko, gdy wyłączą prąd i siądzie bateryjka, ogarnia cywilizowanego człeka jakowaś "bezdenna tęsknica"za realem.

 

Wtedy ckni mu się nie wiedzieć za czym: łapią go egzystencjalne kolki, nagle dostrzega niebo, czuje we włosach wiatr, widzi kołysanie drzew, odnajduje wśród różnobarwnych strzech bocianie gniazdo.

 

Lecz ów błogi stan przemija, bo nic nie trwa wiecznie. Prąd zaczyna znowu stepować po drutach, Internet nareszcie zmartwychwstaje i przedłużenie komputera nazywane człowiekiem zabiera się za ponowne łomotanie, bębnienie, puszczanie paluszków po klawiaturze w cwał: przedstawiciele pokolenia, zgarbieni nad klawiaturą, schowani za ekranową przegrodą laptopa czy smartfona, ponure kadłuby o wytrzeszczonych oczach, mozolnie klekoczą od nowa.

 

I znowu jest im swojsko i bezpiecznie; wirtualny delikwent/ka zaczynają traktować się na serio; niepiśmienny literat, naukowiec po podstawówce, katecheta ze świeckiej parafii, zakładają bloga, bazgrzą na Facebooku lub łączą się w Stowarzyszenie Trzaśniętych Poetów i dawaj hasać, buszować, korzystać z cybernetycznych udogodnień, dawaj ujeżdżać po internetowych kosmosach i gdzie się da wklejać swoje miarkowania.

 

Udolnie czy nie, zwierzają się, dzielą najskrytszymi myślami, intymnymi sensacjami z prywatnego żywota, szczegółami, które nawet najbliższym nie są znane, natomiast znane są wirtualnym przyjaciołom.

*

Obserwuję inwazję literackich apostołów, którym wydaje się, iż można pisać bez znajomości podstaw, widzę narastającą falę samozwańczych artystów, pisarczyków tworzących z doskoku, ludzi wygórowanego mniemania o sobie.

Nie bez powodu pragną wyskoczyć z ram anonimowości, bo od czasu upowszechnienia się Internetu mogli przekonać się, że pisze każdy, kto chce. Tym bardziej, że nie ma cenzury i prawnych ograniczeń. Jest za to wolność wypowiedzi, czyli dematerializacja kryteriów i samokrytyki.

Nastąpił okres wzmożonej walki z nieprzeciętnością. Dopadło nas powszechne przekonanie, że trzeba być na widoku, w centrum zainteresowania; daliśmy się złapać w sidła rozpędzonych czasów, wmanewrować w obowiązek błyszczenia, wyróżniania się spośród reszty. Robienia za masowego indywidualistę i epigońskiego oryginała: inteligenta z taśmy.

 

Moim zdaniem owa maniera jest krzynę zabawna: skoro każdy chce wyróżniać się tym samym, co milion pozostałych, to wszyscy, jak wynika ze słupków i tabel, są wybitnie identyczni, jak stado jednakowych - niepowtarzalnych. Tak więc ujednolicony indywidualizm jest określeniem bardzo tu pasującym.

O ile od literatury normalnej oczekujemy duchowego wzbogacenia, to od obecnej, opartej na „ekonomicznej moralności”, można spodziewać się zrogowacenia doznań; twórczość wymaga od autora i odbiorcy – wysiłku i w odróżnieniu od potocznych wyobrażeń, nie jest bezmyślną balangą.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (24)

  • wicus rok temu
    Zamiast się mądrzyć, spróbuj wreszczie napisać tekst, który nie byłby przegadany i splątany. Sam jesteś amatorem do kwadratu, a zgrywasz ważniaka. Dziwić się, że na portalu dla amatorów (miłośników!) literatury, są amatorzy, to tak jakby dziwić się, że w lasach rosną drzewa. To już nawet nie dziwienie się, ale groźne dziwactwo.
  • wicus rok temu
    I na pewno, Nauczycielu, nie powinno się "pisać" kropki w tytule.
  • Józef Kemilk rok temu
    Takie drobne błędy.
    W tytule raczej nie daje się kropki.
    "I znowu jest im swojsko i bezpiecznie; wirtualny delikwent/ka zaczynają traktować się na serio;" - raczej "zaczyna"
    A wracając do tekstu, to dlaczego odbierać ludziom możliwość pisania, uzewnętrzniania się. Pisanie, jak też wiele innych czynności pomaga. Dlaczego z tego zrezygnować?
  • kigja rok temu
    Pomyślałam sobie teraz:
    Kurczę a co by było, gdyby portale miały programy nieprzepuszczające niepoprawnych tekstów?
    Czy to by ludzi zmotywowało? Zdopingowało? Czy zupełnie zniechęciło?

    To byłby czad! Literat by zbladł?

    Może kiedyś tak będzie...
  • Józef Kemilk rok temu
    Programy same za nas napiszą. I pojawi się podział na programy napisane przez "grafomanów" i programy napisane przez "profesjonalistów" A komentarze będą pisały boty. My już nie będziemy musieli dyskutować, zrobią to za nas algorytmy. Ciekawe czy admin będzie banował agresywne sztuczne inteligencje:)
  • wicus rok temu
    Stawiam tezę, że powstanie takich programów byłoby pocałunkiem śmierci dla takich portali, a może nawet twórczości literackiej w ogóle. Można to, oczywiście zachowując wszelkie proporcje - porównać do eliminowania "niedoskonałych" ludzi, które niechybnie musiałoby się skończyć zagładą całej ludzkości.
  • Puchacz rok temu
    Dobre.
    I od razu widać kogo ruszyło :)
  • Shogun rok temu
    I znowu się zacznie...
  • Puchacz rok temu
    Jak się oszołomstwo i grafomania skuma...
  • nerwinka rok temu
    Nie można traktować twórczości jak błahostki. Zanim zacząłem pisać w Internecie, bardzo długo terminowałem w prasie regionalnej i ogólnopolskiej. Powtórzę: „twórczość wymaga od autora i odbiorcy – wysiłku i w odróżnieniu od potocznych wyobrażeń, nie jest bezmyślną balangą.” A niestety, niektóre internetowe teksty są nie do końca dopracowane i świadczą o lekceważącym stosunku do literackich dokonań poprzedników.
  • Józef Kemilk rok temu
    A czemu nie poprawi Pan wskazanych błędów?
  • nerwinka rok temu
    kropka w tytule, to skuteczna
    prowokacja dla mnie. a dla niektórych pretekst do popisywania się wiedzą w temacie "profesjonalizm".
  • Józef Kemilk rok temu
    A drugi błąd? Też prowkacja?
  • wicus rok temu
    A skąd nerwinka wie, czy błędy, które tu wytyka też nie były taką prowolacją, hm? :')
  • Puchacz rok temu
    wicus Grunt, że nawiedzony wicuś wie.
    Toż przecież tekst sercem pisany! :)
  • wicus rok temu
    Puchacz Ale teraz to nerwinka jest nawiedzany, a nie ja! :)
  • Puchacz rok temu
    wicus Poczytaj sobie swoje dywagacje.
    Porażka.
    Pisz sercem :)
  • wicus rok temu
    Puchacz Czyjaś na pewno.
  • Puchacz rok temu
    wicus :)))
  • nerwinka rok temu
    wicus
    pisarza poznajesz po tekstach, a grafomana po znikomości dokonań
  • Jarema rok temu
    nerwinka a ty w Trybunie Ludu publikowałeś?
  • wicus rok temu
    nerwinka Trudno się zgodzić albo nie, takie zdanie znaczy wszystko i nic.
  • nerwinka rok temu
    Józef Kemilk
    W tym zapisie „delikwent/ka” są to DWA SŁOWA, a więc „zaczynają” odnosi się do DWÓCH.
    Pozdrawiam
    Marek Jastrząb
  • Józef Kemilk rok temu
    Tylko to się gryzie z "wirtualny" (...) "zaczynają". Może się i czepiam, ale lepiej rozwiać wątpliwości.
    A wracając do tekstu, to teraz zmieniła się kolejność i najłatwiej uczyć się w internecie, gdyż trudno byłoby zaczynać od prasy. Myślę też, że wielu z tego portalu w tym ja chętnie przeczytałoby pod swoim tekstem analizę utworu, zawierającą błędy, odczucia, wskazówki. Każdy od czegoś zaczyna i na czymś kończy. Dobrze jest kończyć na wiele wyższym poziomie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania