jak pomylony
I gonię tę miłość
Która coś we mnie
Coś ze mnie
Coś goni
Wiecznie ŹLE
Wiecznie JEŚĆ
Wiecznie w niewoli
Dokoła przyjaźń
Z wolna
Wolniej
Swobodna
A ja wciąż gonię
Tę pierwszą
Plącząc nogi
I gonię tę miłość
Która coś we mnie
Coś ze mnie
Coś goni
Wiecznie ŹLE
Wiecznie JEŚĆ
Wiecznie w niewoli
Dokoła przyjaźń
Z wolna
Wolniej
Swobodna
A ja wciąż gonię
Tę pierwszą
Plącząc nogi
Komentarze (4)
Fajnie Mojra, błysnęłaś lusterkiem... i ? No, wrażliwe, czułe i na miejscu. Cóz mi po tym? Gdzie jest reszta?
A coś ty Taki wymagający. Dopiero mnie d tego oświeciło. Chociaż to nawet nie lusterko tylko kucia z pnączem dusz. Reszty nie przeżyłam. Może Ty dopiszesz. Mamy w końcu komu.. yyy znaczy się kolektyw. Do dzieła towarzyszu. (Wszystko tylko ten biedny literat.. a potem szukali oparcia w literatce}
A proszę bardzo droga towarzyszko! Jest poranek, więc mini gimnastyka szarych komórek mile widziana.
..................
Potykam się nagle
I w pustkę wpadam
W dół lecę
Bez widowni bez fanfar
A za mną echo co powtarza
Nie dogonisz Mojra
Nie dogonisz
Robert Goraj już kiedyś i to było
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania