Jak "stworzyć" muzę?
Dwa istnienia
i dwie znaczenia,
które są niby bliskie,
a jednak dalekie.
Nie ma w nich celu,
a jednak gdzieś dążą.
Moje przygląda się różom,
co ocalały z pożaru.
Ten róże, kiedyś były...
Ten róże to wspomnienie,
które dziś strzegą walkirie,
które dawno temu kroczyły.
Taki los marnego pisarza,
taki świat, taki, a nie inny.
Historia, w której pomoże mi
twój obraz, moja muza.
Komentarze (8)
"Ten róże, kiedyś były.../Ten róże to wspomnie,/które strzegą walkirie," - te róże kiedyś były/te róże to wspomnienie,/którego strzegą walkirie. Dużo literówek jak na coś tak krótkiego
słaby wiersz, a raczej próba wiersza. Pierwsza strofa to banał, który można zobaczyć w milionach najróżniejszych wariacji, dalej też banał i "życie przygląda się różom..." - cokolwiek to znaczy. Róże mają wiele znaczeń, w wielu wariantach kolorystycznych, ale czemu akurat życie się im przygląda? I potem "kolor metalu", który też niewiele mówi. Potem jest że te róże to "wspomnienie, którego strzegą walkirie", tylko czego wspomnienie i dlaczego walkirie? I potem też banał i koniec...
nigdy nie przepraszaj za marnowanie czasu, bo on i tak będzie zmarnowany, a czy na czytanie tego czy tamtego - to bez znaczenia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania