Jak "stworzyć" muzę?
Dwa istnienia
i dwie znaczenia,
które są niby bliskie,
a jednak dalekie.
Nie ma w nich celu,
a jednak gdzieś dążą.
Moje przygląda się różom,
co ocalały z pożaru.
Ten róże, kiedyś były...
Ten róże to wspomnienie,
które dziś strzegą walkirie,
które dawno temu kroczyły.
Taki los marnego pisarza,
taki świat, taki, a nie inny.
Historia, w której pomoże mi
twój obraz, moja muza.
Komentarze (8)
Tu?
"Moje przygląda się różom,/co kolor mają metalu." - i jaki to konkretnie kolor? Bo metalów są setki, tysiące i mają przeróżne kolory, a "metaliczny kolor" to zupełnie co innego, jeśli o to ci chodziło.
"Ten róże, kiedyś były.../Ten róże to wspomnie,/które strzegą walkirie," - te róże kiedyś były/te róże to wspomnienie,/którego strzegą walkirie. Dużo literówek jak na coś tak krótkiego
słaby wiersz, a raczej próba wiersza. Pierwsza strofa to banał, który można zobaczyć w milionach najróżniejszych wariacji, dalej też banał i "życie przygląda się różom..." - cokolwiek to znaczy. Róże mają wiele znaczeń, w wielu wariantach kolorystycznych, ale czemu akurat życie się im przygląda? I potem "kolor metalu", który też niewiele mówi. Potem jest że te róże to "wspomnienie, którego strzegą walkirie", tylko czego wspomnienie i dlaczego walkirie? I potem też banał i koniec...
zsrrknight, metali, nie metalów!
Grisza dzięki za czujność
zsrrknight Tak, dzięki za te słowa, dobra analiza. Wybacz, że zmarnowałem twój czas, ale akurat ten marny tekst to moja otrzeźwiałka, czyli coś, co pomaga mi pracy.
Więc jeśli mogę poprosić, być sprawdził/a kolejny mój wiersz, który jest nieco... ;). Znacznie lepszy, choć to jedynie moja opinia, a jak wiadomo, własną twórczość kocha się najmocniej.
Aleksander Zaraza
nigdy nie przepraszaj za marnowanie czasu, bo on i tak będzie zmarnowany, a czy na czytanie tego czy tamtego - to bez znaczenia
Taki los marnego pisarza,
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania