jak tamta bryza
***
nagły wiatr od morza
bryza dźwięcząca falami
biel ptaków czysta
nad dolnymi wodami
piach wydm gdzie rosną
soczyste złudzenia
i krzewy ostre jak spalona
ziemia
wszystko to przypomina mi
czasem ciebie
byłaś jak oddech
jak chmury na niebie
chodzenie na plażę
rozstawianie namiotu
zawsze lubiłem męskie
roboty
czekanie rok cały bez
cierpliwości
by znów się zatopić
w naszej miłości
dziś nie wiem dokąd
odeszłaś naprawdę
zniknęłaś tak nagle
jak za morzem żagle
ty swoją - ja swoją
idziemy teraz drogą
czy się gdzieś przetną
czy już nie mogą…
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania