Jak to jest być kochaną?

W myślach kładę dłonie

na twojej głowie...

Ciekawe, jaką historię

mi dzisiaj opowiesz.

 

Wyobrażam sobie, że jestem

w twojej opowieści.

Najchętniej — miłością twojego życia,

którą namiętnie pieścisz.

 

Albo słowikiem, który

ci śpiewa do ucha,

a ty zamykasz oczy

i tylko mnie słuchasz.

 

Chciałabym wiedzieć,

o czym ty myślisz,

gdy piękny sen

chce ci się na jawie ziścić.

 

Od dawna się w tobie

po cichu podkochuję.

Niestety mnie nie znasz

i tego najbardziej żałuję.

 

Nie pragnę od ciebie zbyt wiele.

Marzę, żeby zostać choćby

twoim najlepszym przyjacielem.

 

Tyle już razy odtwarzałam sobie w głowie...

Kiedy cię spotkam?

Co powiem?

Co zrobię?

 

Lecz tak naprawdę nie ma to znaczenia,

bo nie zmieni to przecież

naszego przeznaczenia.

 

Mimo że wcześniej

zawsze byłam sama,

nabiera to teraz innego znaczenia.

 

Brakuje mi teraz ciebie...

I to niestety wszystko zmienia.

 

Nie szukałam przecież miłości,

myśląc, że mi jej nie trzeba.

Gdy ciebie zobaczyłam,

trafiła mnie prosto w serce

jak grom z jasnego nieba.

 

Nie wiem nawet,

jak to jest być kochaną.

Teraz cierpię...

Jesteś jakby świeżą, otwartą,

niegojącą się raną.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania