Footloose, jakie upodobania, do treści wiersza, czy fabuły? bo fabuła jest taka, że wieszaka nie było, a kurtkę trzeba było bohaterowi trzymać przy tej ścianie, plus zapchany kibel :D
Ależ to było... tragiczne xD Tragedia życia codziennego najwyższej rangi. Tak sobie się nabijam, ale dość zabawnie wyszło. Muszę skończyć z dawaniem Ci piątek pod takimi tekstami, bo to coś nie w moim stylu, ale jeszcze dzisiaj możesz się cieszyć :)
Komentarze (26)
Hahahahaha :) widzę drugą część :)
xxxECxxx, drugą część? To bardzo ambitny wiersz :)
Neurotyk Twój ambitny różni się od mojego... ambitnego... ale naprawdę mi się podoba, prześmiewczy humor i jestem za :)
xxECxx zawsze coś śmiesznego :) może teraz o sikaniu?:)
Neurotyk ubierz ładnie w słowa, a zobaczymy czy podołasz :)
Nie wiem do końca, co napisać, więc nie napiszę nic oprócz tego, że każdy ma swoje upodobania.
Footloose, jakie upodobania, do treści wiersza, czy fabuły? bo fabuła jest taka, że wieszaka nie było, a kurtkę trzeba było bohaterowi trzymać przy tej ścianie, plus zapchany kibel :D
Niczym Tuwim do krytyków, upodobania do pisania wierszy o czymś, czego nikt by nie tknął. Kreatywność. I chwała ci za to.
Footloose dzięki wielkie, to komplement, kłaniam się uniżony :)
Ach, naprawdę nie masz za co.
A już myślałam, że grzecznie piszesz jakąś bitwę czy coś...
Zainspirowała Cię prawdziwa historia? Bo wygląda to całkiem autentycznie. :D
Alfonsyno, zajdź na dworzec PKS w jakimś zadupiu (niewyremontowany, PRL) i wejdź do kibelka, poszukaj wieszak, nie zerwanego, życzę powodzenia :D
Neurotyk, do niedawna miałam w dokładnie takim stylu dworzec PKS na moim własnym zadupiu, ale niestety mi wyremontowali i stracił cały urok. :D
alfonsyna i kurtki już nie przyciśniemy do ściany :D
Ha,ha, a nawet w kibelku dwie ręce potrzebne, zabawne i rymowanka świetna, 5 :)
Karolko, dwie ręce, jak najbardziej :) Dzięki za miłe słowo :)
Eh, te przygody w kibelku... Wieszaki rzadko kiedy są. 5 ;)
Lotto, prawda, prawda :) Dzięki, jak tylko się położę, nadrobię twoje teksty :)
Neurotyk wolisz leżeć, żeby się nie przewrócić? xD
Lotta ha ha ha ha ha ha ha ale świetny żart wyszedł z tej dwuznaczności moich słów:D Tak, jak na to wpadłaś?:)
Neurotyk nie wiem, może po prostu taka godzina do śmieszkowania :D
Lotta, to niedługo kładę się (po to, aby po przeczytaniu wierszy spać, a nie po to, aby asekurować się przed upadkiem po przeczytaniu wierszy) :D
Neurotyk ahh to dobrze, już myślałam, że moje wiersze są takie powalające ;D
pieć
Ależ to było... tragiczne xD Tragedia życia codziennego najwyższej rangi. Tak sobie się nabijam, ale dość zabawnie wyszło. Muszę skończyć z dawaniem Ci piątek pod takimi tekstami, bo to coś nie w moim stylu, ale jeszcze dzisiaj możesz się cieszyć :)
Rasiu, dziękować :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania