"Zegarek wskazywał godzinę 23.20. O tej porze zwykle nie miewałam gości." - słownie chyba lepiej.
"- No i co ja mam z tobą zrobić, hm?
Dotknęłam kciukiem jego dolnej wargi. Polizał go.
- Grzeczny kotek." - Marokowi trzeba powiedzieć, żeby przeczytał ;)
Jest kilka literówek, brakuje ogonkó w "chcę", ale nie wyciągałem, bo nie wiem czy zamierzasz coś tu przy tym dłubać.
No, ale ho ho.
Takie rzeczy na noc czytać ;)
Cyber.Wiedźmo, to nie kurtuazja. Jak będę uważał, że gdzieśjest coś chujowo, to Ci napiszę.
Czasem dobrze, nawet pro-rozwojowo, przeczytać coś z poza własnego podwóreczka.
Cyber.Wiedźma , nie u wszystkich się sprawdza. Niektórzy tylko oczekują drapania po plecach.
A jak coś napiszesz nie w deseń, to najlepiej to wytonować pięcioma uśmieszkami.
Cyber.Wiedźma , nie u wszystkich się sprawdza. Niektórzy tylko oczekują drapania po plecach.
A jak coś napiszesz nie w deseń, to najlepiej to wytonować pięcioma uśmieszkami.
Noł probs. Dlatego ja nie używam emotikonów. Albo przestawię jasno za pomocą słowa, obojętnie czy dobrze czy źle, albo w ogóle się nie odzywam. Chociaż podobno obojętność jest nawet gorsza.
Cyber.Wiedźma , ja czasem tak, wstyd przyznać, ale czasem tak. W sensie tu, na portalu, bo tak, to różnie.
Dobra, Cyber. Nie będę Ci śmiecił off-topami pod tekstem.
W dwóch momentach mi tu fałszywy ton zabrzmiał:
1 „Włączyłam domofon.
- Halo?
- To ja, Marcus.
- Skąd masz mój adres? – zapytałam zdenerwowana, po tym jak minął pierwszy szok.
- W książce adresowej Adriana.
Oczywiście.
- Mogę wejść?
- Tak.”
Od zdziwienia Clarice , do wpuszczenia chłopaka do mieszkania, ten się tylko raz pyta i ta od razu ona mówi „Tak” . Żadnego wachania nic z tych rzeczy? Bardzo słabo według mnie to wypada.
2 Napompowany hormonami nastolatek, i sztuczki jakie z nim wyprawiała dojrzała kobieta, i ona miała najlepszy seks w życiu?
Toż on by doszedł zanim by cokolwiek zaczął. Oczywiście wszyscy nastolatkowie, mężczyźni, mówią jak to wspaniałe wypadli za ich pierwszym razem, ale takie opowieści to miedzy bajki włożyć. Miałem okazje porównywać wersje żeńskie i męskie, tego samego wydarzenia, różnice były jak miedzy dniem i nocą. Taki nastolatek to jak naładowane działo, którego nie mozna powstrzymać przed wybuchem. (ja od razu byłem starym dziadem, żeby nie było)
Ta cześć opowiadania przypomina mi bardziej fantazje zauroczonej nastoletnim chłopakiem dojrzałej kobiety.
To jak sie zachowali Marcus i Adrian to bardzo obniża ich wartość moralną, w moich oczach, powiedzmy czytelnika, ale tu plus bo takie numery sa możliwe, a opek nie jest taki maślany.
Powiem szczerze, że rażą te dwie rzeczy, które napisałem, choć piszesz fajnie.
Pozdrawiam
Komentarze (35)
Widzę inspirację Grejem :D No ładnie, ładnie. Wiedźmo. Czekam na dalszą część.
"Zegarek wskazywał godzinę 23.20. O tej porze zwykle nie miewałam gości." - słownie chyba lepiej.
"- No i co ja mam z tobą zrobić, hm?
Dotknęłam kciukiem jego dolnej wargi. Polizał go.
- Grzeczny kotek." - Marokowi trzeba powiedzieć, żeby przeczytał ;)
Jest kilka literówek, brakuje ogonkó w "chcę", ale nie wyciągałem, bo nie wiem czy zamierzasz coś tu przy tym dłubać.
No, ale ho ho.
Takie rzeczy na noc czytać ;)
A gdzie ometkowane, że od 18l.?
Pozdro.
Całkiem dobre.
Już ometkowane.
Tera lepiej. Kazdy żądny wrażeń Mar... znaczy młodzian, wejdzie na własne ryzyko.
Spełniłaś swój obowiązek.
Oj weź... Nie będę młodego demoralizować.
Cyber.Wiedźma, oj tam ;)
Co oj tam? Jaki byłby ze mnie pedagog, jakbym tak zrobiła?
Cyber.Wiedźma, cool, wyzwolony, czaderski, bezrobotny
O! To ostatnie trafiło w sedno! Nie no dobra. Bo się jeszcze chłopak zarumieni, odmiauknie i spierdoli do lasu.
Cyber.Wiedźma haha. Nie no. Będzie pewnie git
Nie no dobra. Tak tylko heheszkuje. Młodsi mnie nie interesują.
Cyber.Wiedźma, no proszę
A co? Myślałeś, że jednak? O nie, nie.. Młodsi ode mnie mają fiu bździu w głowie, więc to nie dla mnie.
Cyber.Wiedźma czyli dobrze piszesz, jeśli nie przedstawiasz swojego punktu widzenia. Dobrze to odegrałaś. Szacunek ludzi ulicy, WIedźmo
A dziękuje, dziękuje. Obiektywność sprawia mi wiele radości.
Cyber.Wiedźmo, to nie kurtuazja. Jak będę uważał, że gdzieśjest coś chujowo, to Ci napiszę.
Czasem dobrze, nawet pro-rozwojowo, przeczytać coś z poza własnego podwóreczka.
Dobre podejście.
Cyber.Wiedźma , nie u wszystkich się sprawdza. Niektórzy tylko oczekują drapania po plecach.
A jak coś napiszesz nie w deseń, to najlepiej to wytonować pięcioma uśmieszkami.
Cyber.Wiedźma , nie u wszystkich się sprawdza. Niektórzy tylko oczekują drapania po plecach.
A jak coś napiszesz nie w deseń, to najlepiej to wytonować pięcioma uśmieszkami.
osz, chuj. Net się poblokował. Sorry za dubel.
Noł probs. Dlatego ja nie używam emotikonów. Albo przestawię jasno za pomocą słowa, obojętnie czy dobrze czy źle, albo w ogóle się nie odzywam. Chociaż podobno obojętność jest nawet gorsza.
Cyber.Wiedźma , ja czasem tak, wstyd przyznać, ale czasem tak. W sensie tu, na portalu, bo tak, to różnie.
Dobra, Cyber. Nie będę Ci śmiecił off-topami pod tekstem.
Oj weź. Mi tam to nie przeszkadza.
Ale takie pitolenie Ci tu robić? Zwłąszcza, że są pitolenia.
Na pitoleniu są inni użytkownicy. A tu wątpię by ktoś niechciany zerknął.
Cyber.Wiedźma , fakt, ale jest kilka pitoleń do wyboru
Niechciany?
W których jak coś napiszesz to idą w górę. Z resztą to nieważne. Zero prywatności, kapuje. I nie łap mnie za słówka.
Zgadza się, idą w górę. Komentarze są zaś na głównej.
Szczegół. Dobra. Już koniec. Niech będzie.
No ok, Cyber. Trzymaj się zatem. Dzięki za fajną rozmowę.
Nie mogłam nie zostawić piąteczki :) Rozdział porywający, że tak powiem. Oby tak dalej. Czekam na więcej :)
Uwaga spoiler NUE CZYTAĆ!
średnio mi się podoba.
chyba, że źle zrozumiałam, bo...
Starszy brat wysłał młodszego braciszka, do swojej byłej kochanku, by go rozprawiczyła.
Jak porządna prostytutka. Tylko, że za free.
Taki los ex kochanek/ kochanków, że wiemy że jakim problemem możemy do nich startować
pięć bardzo dobrze dziewczyna zrobiła, że próbuje zapomnieć o tym draniu Adrianie
W dwóch momentach mi tu fałszywy ton zabrzmiał:
1 „Włączyłam domofon.
- Halo?
- To ja, Marcus.
- Skąd masz mój adres? – zapytałam zdenerwowana, po tym jak minął pierwszy szok.
- W książce adresowej Adriana.
Oczywiście.
- Mogę wejść?
- Tak.”
Od zdziwienia Clarice , do wpuszczenia chłopaka do mieszkania, ten się tylko raz pyta i ta od razu ona mówi „Tak” . Żadnego wachania nic z tych rzeczy? Bardzo słabo według mnie to wypada.
2 Napompowany hormonami nastolatek, i sztuczki jakie z nim wyprawiała dojrzała kobieta, i ona miała najlepszy seks w życiu?
Toż on by doszedł zanim by cokolwiek zaczął. Oczywiście wszyscy nastolatkowie, mężczyźni, mówią jak to wspaniałe wypadli za ich pierwszym razem, ale takie opowieści to miedzy bajki włożyć. Miałem okazje porównywać wersje żeńskie i męskie, tego samego wydarzenia, różnice były jak miedzy dniem i nocą. Taki nastolatek to jak naładowane działo, którego nie mozna powstrzymać przed wybuchem. (ja od razu byłem starym dziadem, żeby nie było)
Ta cześć opowiadania przypomina mi bardziej fantazje zauroczonej nastoletnim chłopakiem dojrzałej kobiety.
To jak sie zachowali Marcus i Adrian to bardzo obniża ich wartość moralną, w moich oczach, powiedzmy czytelnika, ale tu plus bo takie numery sa możliwe, a opek nie jest taki maślany.
Powiem szczerze, że rażą te dwie rzeczy, które napisałem, choć piszesz fajnie.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania