Jak wiatr.

Jak wiatr chce po świecie gnać.

Nie licząc dni i lat.

Chciałabym po prostu zwiedzać świat.

I nie musieć się bać, czy świt nastanie.

Bo zawsze będę tam gdzie jest już jutro.

Lecz czy to możliwe, by wyzbyć się człowieczeństwa?

I stać się duchem za życia.

Możliwe jednak musiałabym zapomnieć o tobie.

Któremu ślubowałam bycie razem w szczęściu i chorobie.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Margerita 27.07.2016

    Pięć
    przyszła wojowniczka dodana

  • Tina12 27.07.2016

    Dzięki i już czytałam

  • Margerita 27.07.2016

    Tina
    czy jest lepiej napisane

  • Gealach 27.07.2016

    bardzo ciekawy :)
    5

  • Tina12 27.07.2016

    Dzięki za wizyte

  • Alicja 27.07.2016

    Ciekawe to jest, 5.

  • Tina12 27.07.2016

    Fajnie to słyszeć.

  • Zagubiona 28.07.2016

    Końcówka trochę smutna, ale chyba o to chodziło. Hmm chyba niemożliwe jest wyzbycie się człowieczeństwa, nawet jakbyś zamieszkała w dziczy ze zwierzętami to byś nadal była tym człowiekiem. Tekst jest krótki, ale za to treściwy i ładnie napisany. Pomimo tego, brakuje mi czegoś. Dlatego ode mnie mocne 4

  • Zagubiona 28.07.2016

    Tak teraz czytam drugi raz, myślę, że jednak chodziło ci o pozbycie się innych ludzi. Hmm, tego raczej też się nie da. Pozdrawiam

  • Tina12 28.07.2016

    Zagubiona
    Dzięki i za 4. Mi chodziło tak jak mówisz o pozbycie sie innych ludzi.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania