Jak wiatr.
Jak wiatr chce po świecie gnać.
Nie licząc dni i lat.
Chciałabym po prostu zwiedzać świat.
I nie musieć się bać, czy świt nastanie.
Bo zawsze będę tam gdzie jest już jutro.
Lecz czy to możliwe, by wyzbyć się człowieczeństwa?
I stać się duchem za życia.
Możliwe jednak musiałabym zapomnieć o tobie.
Któremu ślubowałam bycie razem w szczęściu i chorobie.
Komentarze (10)
Pięć
przyszła wojowniczka dodana
Dzięki i już czytałam
Tina
czy jest lepiej napisane
bardzo ciekawy :)
5
Dzięki za wizyte
Ciekawe to jest, 5.
Fajnie to słyszeć.
Końcówka trochę smutna, ale chyba o to chodziło. Hmm chyba niemożliwe jest wyzbycie się człowieczeństwa, nawet jakbyś zamieszkała w dziczy ze zwierzętami to byś nadal była tym człowiekiem. Tekst jest krótki, ale za to treściwy i ładnie napisany. Pomimo tego, brakuje mi czegoś. Dlatego ode mnie mocne 4
Tak teraz czytam drugi raz, myślę, że jednak chodziło ci o pozbycie się innych ludzi. Hmm, tego raczej też się nie da. Pozdrawiam
Zagubiona
Dzięki i za 4. Mi chodziło tak jak mówisz o pozbycie sie innych ludzi.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania