Jak wolisz
Przez kilka dni,
nie umiałam spać ani jeść,
myśli chodziły po mnie
jak po pustym domu
- głośne, bezlitosne.
Aż w końcu
to ja postawiłam kropkę,
choć ręka drżała.
Myślałam, że to mnie uratuje,
że coś się we mnie rozjaśni.
Nie rozjaśniło sie nic.
Poczułam tylko ciszę,
taką, która nie uspokaja,
ale nie boli jeszcze.
Dopiero twoje
"jak wolisz"
rozcieło ją na pół.
I wtedy, mimo bólu,
zrozumiałam wszystko,
że nigdy nie było "nas"
było tylko moje czekanie
i twoja obojętność.
A to boli bardziej,
niż samo odejście.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania