Jaka jest odpowiedź na niniejsze pytanie?
Jaka jest odpowiedź na niniejsze pytanie?
Co odpowie człowiek na powyższe pytanie?
Człowiek się zapyta.. na jakie pytanie!?
----
Jaka jest odpowiedź na niniejsze pytanie?
Co odpowie GPTczat na takie pytanie?
Nie zada pytania .. na jakie pytanie!
Od razu odpowie, pisząc takie zdanie:
"Odpowiedzią na niniejsze pytanie jest czytane właśnie przez ciebie zdanie"
Komentarze (14)
Rzeczywiście, gdyby ktoś przystawiał pistolet do głowy domagając się odpowiedzi, ta byłaby niezła. Jednak w istocie nie zadano żadnego pytanie a, nie wystarczy dać "?" żeby powstało pytanie.
Pozdrawiam :)
Nie zadano żadnego pytania – tak chciałem napisać.
Nie no, dla mnie to pytanie. Co więcej na którą można podać logiczną odpowiedź. Będę się kłócił! :)
Tekstozaur, ja się nie będę kłócił ;)
Wiersz fajny, lecz, niestety, muszę to powiedzieć; praktycznie cały czas rymuje się tylko jedno słowo: "pytanie". Wiersze o takich samych, ciągle powtarzających się słowach, jako rymy, sprawiają wrażenie, jakby autor nie miał żadnego pomysłu na inne rymy. Zdradza to również niebogate słownictwo, wręcz biedne. Żeby tego uniknąć polecam wyszukiwarkę rymów online, ewentualnie zastępować powtórzenia synonimami, które również się rymują albo zmienić szyk wyrazów tak, aby słowa się rymowały, a nie były jednym i tym samym. Mimo tego małego szczegółu, nie chcę być, jak Martyna, więc powiem, że bardzo mi się podoba i pamiętaj; jeszcze dużo pisania przed tobą. Życzę dalszych sukcesów w publikowaniu coraz lepszych wierszy. Bardzo mi się ten podoba:) -->Daję 5<--
Znajdę Cię! XD dzięki za komenta
Tekstozaur To ja cię znajdę pierwsza! XD Strzeż się, bo moje bogate słownictwo cię dopadnie! A w ogóle słowo "komenta..." rani moją polszczyznę. Ała...
Gdzie "rz", ja się pytam!!!
Już żeby chociaż z błędem, ale że komenta?
Cofam pozdrowienia i życzę paskudnego dnia :D
O ty! XD
Megartist123, spoko, Autor odpowiedział mi po moim wpisie tym :)
Ale zalecam każdemu mówić w sklepie po niemiłej obsłudze zamiast "do widzenia" – "życzę paskudnego dnia". Sam tak robię :D
Imć Wszesław to nie byłem ja ale dobre! :) Sprawdzę, najwyżej do Bydgoszczy będę jeździł bo będę miał wszystkie sklepy poobrażane
Tekstozaur, rzeczywiście, gdy dostępność sklepów jest niewielka, może nie być wesoło. Ja też raczej składam podobne życzenia w sklepach przypadkowych, i mam to szczęście, że w promieniu pięciu minut od domu sklepów mam sporo, więc nie chodzę tam, gdzie wiem że akurat zmianę ma ktoś trujący. Samo życzenie paskudnego dnia niekoniecznie musi uniemożliwić powrót do sklepu, właściwie powinno się wrócić jak gdyby nigdy nic. To dla mnie dość nowe zachowanie, ale znakomita terapia. Ale byłem z siebie dumny, gdy na poczcie zakrzyknąłem do baby, co wepchała się do kolejki: "co za bezczelność!", nawet jeśli trochę teatralnie mi to wyszło :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania