Mówię: nie robię dramy.
Ona: właśnie robisz.
Wraca do obiadu, jakby nic.
Mi stygnie.
Jakby nicAutor: NinjaCCzytano 124 razyData dodania: 19.03.2026
Średnia ocena: 4.0 Głosów: 7
Zaloguj się, aby ocenić28
Wydaje mi się, że na początku zdania używamy mnie, a mi zazwyczaj w środku zdania. Robię dramę...
To mikroforma, tu ważniejszy dla mnie jest rytm niż teoria.
Mnie stygnie?
Parówkę można samemu podgrzać, wystarczy litr wody i gotować z dziesięć minut!
🚨
Sorry Haluna, miałem włączony klon alert.
Wiem. Nie o parówkę tu chodziło.
Wystarczy mniej wody, jeśli naczynie jest mniejsze, byle ją zajęła, byle zatopić, jest elastyczna, można zwinąć.
Miłego dnia i szczęść Boże
Jakby, a jednak 20%.
Wciąż jakby jej nie było, bo jej nie ma, wyimaginowana, ale jest kolejnym 20% za którym tęsknisz, razem tworzylibyście 40.
Ciśnienie górne skacze. Lubię te Twoje scenki, tak mało. A tak dużo. Siadło!
Dzięki Jag.
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania
Komentarze (13)
Wydaje mi się, że na początku zdania używamy mnie, a mi zazwyczaj w środku zdania.
Robię dramę...
To mikroforma, tu ważniejszy dla mnie jest rytm niż teoria.
Mnie stygnie?
Parówkę można samemu podgrzać, wystarczy litr wody i gotować z dziesięć minut!
🚨
Sorry Haluna, miałem włączony klon alert.
Wiem. Nie o parówkę tu chodziło.
Wystarczy mniej wody, jeśli naczynie jest mniejsze, byle ją zajęła, byle zatopić, jest elastyczna, można zwinąć.
Miłego dnia i szczęść Boże
Jakby, a jednak 20%.
Wciąż jakby jej nie było, bo jej nie ma, wyimaginowana, ale jest kolejnym 20% za którym tęsknisz, razem tworzylibyście 40.
Ciśnienie górne skacze.
Lubię te Twoje scenki, tak mało. A tak dużo.
Siadło!
Dzięki Jag.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania