Jakby to było?
Jakby to było, gdyby mnie nie było?
Jakby to było, gdyby się nie wydarzyło?
Co by się zmieniło, gdyby mnie nie było?
No jak by to było, gdyby się skończyło?
Tyle wierszy nienapisanych,
Tyle kartek niezapisanych,
Tyle wersów niewymyślonych,
Tyle odpałów niewydarzonych.
Tyle strzałów nieobronionych,
Tyle podań nieprzepuszczonych,
Tyle ciosów niezadanych,
Tyle błędów niezmazanych.
Urodziłem się odmieńcem, czy to sprawiedliwe?
Boże, czemu dałeś mi te kończyny wadliwe?
Kiedyś miałem przez to nieciekawy grymas.
Dziś Ci dziękuję, bo spojrzałem przez poezji pryzmat.
Wątpliwości? Miałem je, mam je nadal,
Ale jest jak jest – wersy ciągle składam.
Czasem myślę, że to nienormalne,
Gdy budzę się nad ranem i biorę kartkę.
Jakby to było, gdyby mnie nie było?
Jakby to było, gdyby się nie wydarzyło?
Co by się zmieniło, gdyby mnie nie było?
No jak by to było, gdyby się skończyło?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania