Poprzednie części: jakkolwiek
jakkolwiek
zaglądam przez okno w cudzy ekran
rodzina na kanapie z perspektywy ulicy
słoneczniki kryją się w cieniu
namalowane pod innym słońcem
zapłacone odciętym uchem
zanim świat stał się wioską
nie ma już legend
są tylko memy
Następne części: jakkolwiek
Komentarze (5)
Niezłe JJ. Gorzka obserwacja, zgrabnie ujęta. Mam ochotę się nie zgodzić (bo lubię szukać dobrych stron), ale cóż... Masz chyba rację.
Wycięłabym jedynie "odciętym".
Niby tak ? ale Van Gogh jednak nikogo nie podsłuchiwał ?
Jacom JacaM hehe ?
Nie wpadłabym na takie skojarzenie... Ale jak już je wydobyłeś na wierzch, to mi się brzydko pod oczami rozlało :)).
I teraz o tym wierszu można spokojnie powiedzieć, że jest spójny i pozwala na interpretację.
Podoba mi się puenta.
Tak. To dobry wiersz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania