jako że wkrótce niedziela to se ciut z was podworuje paciorki i koronki.
Wkrótce, bo po bożemu, to
-wieczorem, porankiem do kolejnego wieczora.
Gdyby które kierowało się intelektem, to poszłoby tropem Sagi rodu Dawida w której
o tym takie coś:
“... I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.”
Gdyby wiara szła z rozumem to dziś z wieczora, owieczki
i baranki, zaczęlibyście wolne z Jezusem. Bo to będzie początek jego dnia oddechu po trudach tworzenia badziewia nazywanego umownie światem.
Ile z was pogwałci bożą wolę i jeszcze przed dwudziestą drugą stanie przy kasie marketu?
A przecież naPISane - dzień święty święcić!
I co na to Śniadki i Bąkiewicze… toż oni już powinni zwierać szeregi brunatne czy jakie inne pogańskie, aby rozprawić się z komercją w święty dzień.
Graniczną jest osiemnasta owieczki i baranki, choć nie tylko.
Biednyś ty boże
w otoczeniu tak zdefektowanej sfory stworzeń.
Za trzy godziny “napruci i naćpani” skrobną
- “I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty.”
I co zrobita, bo zaraz z wieczora zacznie się dzień siódmy, pański, wy mu poddani ..
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania