jakoś tam
a potem będę się zwierzał
spowiadał z myśli i uczuć
z rzeczy których powiedzieć
nie mogłem bo wstyd głupota
błahość myśli która mnie tak rusza
błahość myśli bo płyną z uczucia
a potem będę myślał
jakbym przestał myśleć
by na chwilę złapać oddech
pozwolę na trochę tego
co wsiąka w ciało i drży
mięsień udowy, łydka marzną stopy moje
aż nie będzie kołdry myśli
tylko zapatrzony ślepo w ciemność
poczuję całą tą błahość teatralność i śmieszność
gdy jedyne co robię to wyuczoną rolę
która nawet nie byłą moją rolą
ale jakoś tam pasuje
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania