Traumatyczne. Niestety taka jest codzienność. Skala krzywd dzieci jest w naszym cywilizowanym kraju jest dużo większa, niż można sobie wyobrazić. To, co opisują i podają nam media, to wierzchołek góry lodowej.
Mocny tekst, niektórzy ludzie nie mogą mieć dzieci, choć bardzo by chcieli, a niektórym rodzą się co jakiś czas jak jakiś problem, który nie wiadomo jak usunąć.
Ta znajoma, do ludzi. Ile jest takich osiedli, ile sąsiadek które myślą "że obowiazek wypełniły". Technicznie... Ale bycie człowiekiem to pojęcie wychodzące daleko poza te definicję obowiązku.
I właśnie dlatego momenty typu "Wciąż lgnie do jej ręki..." wybrzmiewają. Serio, uśmiechnąłem się mimowolnie. Piękno w smutku historii się kryje.
Ps. Fajnie w prozie Cię widzieć.
Ps2. Poczytałem trochę ostatnio, pewne pytanie się mi pojawiło...
Dziękuję za poczytanie, czasami coś tam skrobnę prozą, kiedyś częściej, dzisiaj z doskoku raczej...
''Oddał te trzy stówki 😏?''
Nigdy ich nie dostał. Ja nie znam tego ''człowieka'', jedyny kontakt miałam z nim na portalu, przy czym zawsze traktowałam pisaninę z nim, jak rozmowę z kolegą po fachu. I tyle...
Komentarze (11)
Traumatyczne. Niestety taka jest codzienność. Skala krzywd dzieci jest w naszym cywilizowanym kraju jest dużo większa, niż można sobie wyobrazić. To, co opisują i podają nam media, to wierzchołek góry lodowej.
Najłatwiej krzywdzić bezbronnych...
Mocny tekst, niektórzy ludzie nie mogą mieć dzieci, choć bardzo by chcieli, a niektórym rodzą się co jakiś czas jak jakiś problem, który nie wiadomo jak usunąć.
to akurat prawda...
Siadała wpatrywała uśmiechała
wyrobnik być może tak by to uporządkował
Na placu zabaw, patrząc na maleńkie szczęścia, uśmiechała do walk o grabki i łopatki, to starczało, żeby zatańczyła jedna nieupadła łza.
Sama uporządkuję, ale trochę później, spieszyłam się. Dzięki za spojrzenie...
Odraza mnie chwyciła w pewnym momencie...
Ta znajoma, do ludzi. Ile jest takich osiedli, ile sąsiadek które myślą "że obowiazek wypełniły". Technicznie... Ale bycie człowiekiem to pojęcie wychodzące daleko poza te definicję obowiązku.
I właśnie dlatego momenty typu "Wciąż lgnie do jej ręki..." wybrzmiewają. Serio, uśmiechnąłem się mimowolnie. Piękno w smutku historii się kryje.
Ps. Fajnie w prozie Cię widzieć.
Ps2. Poczytałem trochę ostatnio, pewne pytanie się mi pojawiło...
Oddał te trzy stówki 😏?
Dziękuję za poczytanie, czasami coś tam skrobnę prozą, kiedyś częściej, dzisiaj z doskoku raczej...
''Oddał te trzy stówki 😏?''
Nigdy ich nie dostał. Ja nie znam tego ''człowieka'', jedyny kontakt miałam z nim na portalu, przy czym zawsze traktowałam pisaninę z nim, jak rozmowę z kolegą po fachu. I tyle...
Grafomanka I bardzo dobrze.
Kocham Cię. 😘
Ja też Cię kocham... i cieszę się, że jesteś tutaj
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania