Jam jest Pan Bóg twój
Umarłem na chwilę, za chwilę się oddałem ,
Szukam cię ale nie znajduje,
Piranie mnie gryzą, pijawki mą krew piją,
Ślepy jestem choć widzę,
Widzę doskonale ciebie jak co noc piepszysz się z innymi,
A ze mną wcale,
Puste me serce utlenione,
Pusto w mej głowie skażonej,
Wielbię cię i lubię,
Lecz ty mnie nie widzisz,
Weź chociaż cząstkę mnie dla siebie na zawsze,
Na wieki wieków jestem twój,
Oddany tobie po stokroć,
Kłuje swój los w kuźni razem z mieczem,
I idę na polowanie, będę zabijał wstrętne elfy i gobliny. Aż sam od własnego miecza zginę.
Co radość mą ukruci,
W czyje walczyć imię,
Czy hańbą jest stracić coś cenniejsze niż życie. i cóż jest cenniejsze od tego życia, czy śmierć może? Czy ma prawo śmierć mnie pokonać. Jam jest Pan Bóg twój który za zło twe cię kara, który za dobro twe nagradza. Jam bóg wszystkich owiec i pasterzy. Ja na prawo rozrzucam, na lewo znoszę, na środku stoję i się nie lękam was, was plugawych bestii nikczemnych.
Kością niezgody co dzień się dławię. i żygam ludzkim ciałem. Żyje by zabijać, zabijam by żyć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania