Jamnik
W kałuży cień.
W kałuży ukrywam prawdziwe ja.
Obchodzę ją krokiem.
Wydłuża się w nim moja sylwetka,
ciemna jak jamnika ciało.
Szukał mnie w rozmowie rozmówca intelektualnie.
Słowa były blisko
ale nie patrzyły w kałużę.
Szedłem z nim drogą,
teraz sam ze sobą.
Tak sobie idę i nie wiem.
Gdzie są te wszystkie jamniki?
Gdzie pochowały się nasze cienie?
Pewnie na kanapie z telefonem.
Biedne przykute cienie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania