Jan Sebastian Buch

Ćpam świat nałogowo:

długie kreski powietrza

zastępują mi jedzenie.

 

Zażywam życie dożylnie:

heroina filozofów

zamienia śmietniki w świątynie.

 

Jestem osobliwością

której szukają fizycy

bezradni przed tajemnicą;

 

Zunifikowana Teoria Baśni

wymyka się ze wzorów

nawet tak smakowitych

jak tęcza z LSD.

 

Śledzą mnie zatem niezgrabnie

by kołem z kredy określić,

jak to zrobili z ciążeniem:

przybili je jabłkiem do ziemi

i odtąd wznieść się nie może.

 

Lecz sprzymierzeniec w kieszeni,

Jan Sebastian Buch,

jadąc na organach jesieni

zdolny jest nawet do fugi

prosto w zdumione południe!

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • rozwiazanie 2 miesiące temu
    Ciężar tęczy z LSD na pograniczu ironii kreśli obraz uniesiony liryczną puentą z profilem Bacha. Pozdrawiam 🙂
  • Pobóg Welebor 2 miesiące temu
    Już po napisaniu usłyszałem sen Merlina Mansona opowiadany na koncercie. W tym śnie niebo było z LSD, a plaża z kokainy, omywana morzem wódki... Byli też policjanci, którzy jednak nie aresztowali MM, tylko zrobili co innego 😉. A to było tak piękne, że sam Bóg zstąpił z nieba...
    Pozdrawiam 🙂
  • Poncki 2 miesiące temu
    Hehe przeczytałem zadymione połódnie 😉

    Siła sugestii 😃
  • Pobóg Welebor 2 miesiące temu
    Faktycznie, można tak przeczytać 😉
    Pozdrawiam 🙂
  • Piotrek P. 1988 2 miesiące temu
    Niezły surrealizm. Czym bliżej końca, tym lepszy, mniej więcej.

    5, pozdrawiam 🙂
  • Pobóg Welebor 2 miesiące temu
    Dziękuję. To jeden z lepszych moich textów. Dziwne, że za najlepsze uważam te, co wcale nie mają wielu rymów...
    Pozdrawiam 🙂
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Ćpam świat nałogowo:
    długie kreski powietrza
    zastępują mi jedzenie.

    - bardzo mi się podoba. Wydaje się, że nie można prościej przedstawić miłości do świata. Oddychania nim, napawania się nim. Wiersz później się rozwija, barwi, aż w końcu wariuje.

    Co do Bucha, czy też - buszka, Bacha z jego cudowną fugą, czy też baszka z innymi melodiami, tu i tam na świecie żyjącego, a może i Boga, i niejednego bożka, podoba mi się, że zaistnieli w tym wierszu, w jego kieszeni, gotowi by się objawiać.

    A tu piosenka Adama Struga, na dokładkę:

    https://www.youtube.com/watch?v=1PD9oFrmCMU
  • Pobóg Welebor 2 miesiące temu
    Dziękuję, niebawem posłucham. Zachwycony jestem Twoim językowym skojarzeniem buszka z bożkiem. Ja dodam Bacha i Bachusa 😉
    Pozdrawiam 🙂
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Fuga może stanowić wypełnienie, nie tylko muzyką. Jednakowoż ważne, by nie fałszować swojej "osobliwości"
    na "horyzoncie zdarzeń"↔Pozdrawiam😉:)
  • Pobóg Welebor 2 miesiące temu
    Wiersz jest fantazyą, nie zażywałem niczego w życiu poza maryśką...
    Dziękuję za komentarz i czytanie,
    Pozdrawiam również 🙂

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania