Jaskółka.
Zatrzymała się jaskółka.
Patrząc, na ten marny świat.
I zaczęła haftować na niebie kółka.
Upływu czasu znak.
Usiadł jaskółka na katedrze.
Co góruje nad miastem wzgórz.
Tylko że od dawna nie ma odwagi.
Zajrzeć do niej żadna z dusz.
I tak zasłuchała się jaskółka w tym, co mówił wiatr.
Że odlecieć zapomniała, z innym duszami w dal.
Ale kto dziś wierzy w duchy?
Skoro wokół tyle mar.
Kto jeszcze czyta wiersze Papuszy?
Widząc, w nich czar.
Kto z nas tak jak jaskółka odleci?
Wprost do nieba bram.
Usiadła jaskółka na wierzbie.
Płaczącej od tysięcy lat.
Patrzyła, jak biegnie Romeo, któremu Julii brak.
Usiadł jaskółka na pomniku.
Dawno już przebrzmiałych słów.
I szukała wzrokiem buntowników.
Walczących za dawny ład.
Więc zasłuchała się jaskółka.
W piosenkach szeptanych przez świat.
I odlecieć zapomniała, z innymi duszami w dal.
Bo kto dziś wierzy w duchy?
Skoro wokół tyle mar.
Kto dziś czyta wiersze Papuszy.
Widzą,c w nich czar.
A kto z nas jak jaskółka odleci?
Wprost do nieba bram.
Zastygła w locie jaskółka.
Patrząc, jak przemija świat.
I wyhaftowała sobie drogę.
Do niebieskich bram.
Komentarze (8)
5. I zapraszam na rozdział (Nie)Samotnej :D
Dzięki wielkie
"Usiadł jaskółka na katedrze." - poruszyłaś właściwy temat, czyli zagadnienie partnerstwa w ptasim świecie. Przecież już wiemy, że niedopuszczalnym jest żeby jaskółka z jaskółką stanowiły zdefiniowaną rodzinę. Trzeba coś z tym zrobić, może samiec to byłby; jaskółek, jaskół, albo zwyczajnie niech nosi spodnie:-))
Dzięki XD
pięć
i zapraszam na wiersz leśny bal
Dzięki
Naprawdę świetne. Jest trochę błędów. Wiersz kojarzy mi się z Igrzyskami Śmierci. Nie wiem czemu. 5
Haha. No faktycznie nieświadomie trochę wyszedł wiersz o Igrzyskach Śmierci.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania