Poprzednie częściJasne błękitne okna
Pokaż listęUkryj listę

Jasne błękitne okna /remake/

Słońce wyszło na żebry.

 

To nie koniec, świat powiększa się

za początkiem odbitego światła,

poza skalą ekranu na OIOM-ie.

Podrywany kalendarz nie odrasta,

żyję bez ubezpieczenia kochanych.

 

Świadomość zawraca po coś do zapamiętania

z przedśmiertnego wycia kobiety przez dwie doby

w niczyjej bezradności.

 

Słońce operuje pod znieczuleniem ogólnym.

Średnia ocena: 2.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Florian Konrad ponad rok temu
    Rewelacyjny wiersz! Poważnie. Nie bawię się w żadne portalowe przepychanki słowne, wojenki, jak zawsze piszę te swoje komentarze szczerze. Widzę tu super frazy!
  • Grain ponad rok temu
    dzięki
  • Florian Konrad ponad rok temu
    proszszę :)
  • ireneo ponad rok temu
    "Grain 3 godz. temu
    pojeb"
  • ireneo ponad rok temu
    "Grain 5 godz. temu
    Starszy Woźny jełop".
    .
    Hm, ty na pewno jeśli na tyle cie stać wszawy fakeniusie😀
  • powracająca... ponad rok temu
    Grain🙂

    Bardzo emocjonalny wiersz... trudno skomentować i nawet nie próbuję.

    Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania