jawa wciąż szuka…
wieczna dola przykuta do miejsca
zmęczona od przeglądania zamkniętych ścian
mózg przepuszcza sygnały świetlne
z odległych czasów
razi po oknach bezsenności
ościenność
zanikanie
w pęknięciu ściany
chowam się w zasklepianie
w ścienność
w akty cało
ścienne
wcielam się w cienie osi wszechświata
mocna ściana której nie zdołam otworzyć
inkluzja
w lipowe czasem piękne
bardziej w cegłę w szarość się wmurowanie
na amen na umór na przeklęcia
na klątwy
błogosławieństwa oś
cienie w skroniach dręczą
i cisną
w nieskończoności
prze stara ściana z której nigdy nie wypadnę
Komentarze (1)
Twoje wiersze mają wewnętrzne echo. Mistrzowsko rozmontowałas słowo "ściana", aż zaczyna znaczyć egzystencję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania