jawa wciąż szuka…

wieczna dola przykuta do miejsca

zmęczona od przeglądania zamkniętych ścian

mózg przepuszcza sygnały świetlne

z odległych czasów

razi po oknach bezsenności

 

ościenność

zanikanie

w pęknięciu ściany

chowam się w zasklepianie

w ścienność

w akty cało

ścienne

wcielam się w cienie osi wszechświata

 

mocna ściana której nie zdołam otworzyć

 

inkluzja

w lipowe czasem piękne

bardziej w cegłę w szarość się wmurowanie

na amen na umór na przeklęcia

na klątwy

błogosławieństwa oś

cienie w skroniach dręczą

i cisną

w nieskończoności

 

prze stara ściana z której nigdy nie wypadnę

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Dusza_boli godzinę temu
    Bardzo mi się podoba.
    Twoje wiersze mają wewnętrzne echo. Mistrzowsko rozmontowałas słowo "ściana", aż zaczyna znaczyć egzystencję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania