Jaźń
Życie u swego kresu,
Maleńkie kropelki deszczu,
Czas mija nieubłaganie,
Zadaję sobie powtórnie pytanie...
Kim jestem by być?
Kim jestem by przeżyć?
Kim będę po śmierci?
Kim jestem już dziś...
Płatek róży opadający z bram niebios,
Bóg uśmiechający się słodko,
Człowiek odkrywający swoje przeznaczenie,
Jaźń kreowana każdego dnia,
Idea wisząca w powietrzu.
Kim jestem w rzeczywistości?
Kim jestem naprawdę?
Powiedz mi to proszę,
Powiedz bo zwariuję,
Powiedz bo skapituluję.
Jezus szepczę do ucha,
Budda kłania do uda,
Kryszna spogląda w oczy,
Mahomet ściska mi ramię,
Mistrzowska partia na zawołanie.
Kim jestem, że to akceptuję?
Kim jestem, że heretyzuję?
Kim, no powiedz mi kim?
Próbuję odkryć ten sekret,
Dusza tego pragnie,
Kim jestem... oto jest pytanie.
Komentarze (9)
Wiersz bardzo dobry. Naprawdę mi się podoba. Zostawiam 5 :)
Przenikanie się myśli, kultur, języków i tradycji...tym jest religia na przestrzeni wielu tysiącleci. Bez szalonych dogmatów i unicestwiania pragnień poznawczych...Hobbard nie był bardziej szalony od swoich poprzedników. Każda myśl jest istotną, jeśli jest wynikiem niezindoktrynowanej świadomości. Możesz wszystko, to jednak przegięcie.
Nauka będzie w sposób analityczny, obalać fundamenty podświadomej religii. CERN rozpozna tajemnice ciemnej materii, w ludzkich umysłach. Yeahh
Kim jestem? Ciekawy wiersz rozkładający jaźń na elementy.
A dziękuję. Teraz zobaczyłem różnicę, w jakości, między 2016, a 2020
Zaraz zerknę do czegoś świeższego, ale lubię obczaić najstarszy dostępny tekst. ;)
Berkas On w sumie najstarszy nie jest :P
Berkas Najstarszy, dodany, jest z 2015
Johnny2x4 faktycznie, to ja się jeszcze cofnę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania