Jedna chwila

Emily siedziała na fotelu w salonie swoich rodziców. Był środek tygodnia, pogoda na zewnątrz była naprawdę okropna. Cały dzień padał deszcz , a niebo było szare i zachmurzone. Wcale nie wyglądało na to żeby miało się szybko rozpogodzić. Nikogo oprócz niej nie było w domu. Rodzice w pracy a młodszy brat przesiadywał u kolegi. Jej dzień był nudny , cały dzień spędzony przed komputerem na przemian z telewizorem i przekąskami w ręku. W piątek był koniec roku szkolnego więc nie trzeba było już być na wszystkich lekcjach. W szkole nic już nie robili a oceny były już wystawione. Wszystkie jej koleżanki również zostawały w domu. I razem podczas tej pogody przesiadywały u siebie w domach lub cały dzień pisały sms-y. Gdyby na zewnątrz świeciło słońce dziewczyny zapewne opalały by się nad wodą. A prognoza pogody pokazywała ciągłe deszcze i niską temperaturę na najbliższe dni. I kiedy Emily tak siedziała pogrążona w nudzie , siedząc pod kocem w ten czerwcowy dzień zaczęła przeglądać jakieś bezsensowne filmiki i nagle natknęła się na filmik gdzie w tle leciała piosenka, Emily od razu oprzytomniała, usłyszała pierwsze dźwięki nieznanej dotąd piosenki. Wychwyciła kilka słów, próbując od razu ją znaleźć . Gdy jej się to udało jakby oniemiała z wrażenia. Nigdy nie słyszała niczego równie dobrego. Ta piosenka wywołała ciarki na jej ciele, pojawiły się one natychmiastowo po usłyszeniu pierwszych dźwięków tej melodii. Pomyślała że to najcudowniejsza piosenka na ziemi. Nie mogła uwierzyć że jakaś piosenka mogła wywołać u niej taką reakcje, przez ten cały czas kiedy słuchała jej w kółko czuła się tak jakby obudziła się ze snu w którym cały czas żyła, poczuła coś. Jakby ktoś pokazał jej nowy świat. Takie emocje wywołała u niej ta piosenka. Mijały dni i tygodnie a Emily ciągle była nią zafascynowana . To tak jakby doznała nowego smaku którego nigdy wcześniej nie próbowała. Tekst do tej piosenki był wprost idealny, pod każdym względem idealny. Interpretowała go na tysiąc sposobów, była w nim zakochana, nie wiedziała jak ktoś mógł stworzyć coś tak niesamowicie genialnego. Ta piosenka miała w sobie taką siłę. Od tamtej chwili muzyka stała się jej inspiracją na każdy kolejny dzień. Zaczęła wiązać z nią sztukę, zajrzała w głąb siebie. Muzyka dawała jej szczęście i pokazała jej że życie jest o wiele lepsze kiedy towarzyszy mu muzyka. Wkrótce po tym doznała fascynacji tym zespołem bo poznała kolejne ich piosenki. Ten zespół zdecydowanie wpłynął na jej życie, nie było dnia kiedy nie słuchała jednej z ich piosenek. Każda z nich miała w sobie coś innego coś specjalnego, można było powiedzieć magicznego i hipnotyzującego. To było coś jak kolejna falą uderzenia w jej duszę. Wszystko tak idealnie brzmiało i komponowało się razem z tekstem To było nie ludzko dobre, to jak niebo na ziemi. Jej dusza czegoś takiego potrzebowała, czuła jak unosi się nad ziemie, kiedy muzyka brzęczała w jej uszach. To było dla niej coś ważnego . Każdego dnia kiedy się budziła włączała jedną z ich piosenek i po prostu zaczynała z nią dzień. Kiedy jej dzień był kiepski oddawała się w ręce muzyki to było jak lekarstwo na wszystko, na ból, złamane serce a nawet na samotność. Wtedy prawdziwy świat znikał na parę chwil wszystko było inne nic wokół nie miało znaczenia. Uzależniła się od tej muzyki bo dawała jej niesamowite ukojenie i nic innego nie działało na nią tak jak to. Nie potrafiła zrozumieć, że człowiek, po prostu człowiek wymyślił coś takiego. Zawsze wszystko przemijało, każda chwila każdy dzień, i kiedyś w końcu zapominasz całkowicie o tej niesamowitej chwili, która kiedyś sprawiała że na twojej twarzy pojawiał się uśmiech, która kiedyś miała jakieś znaczenie ale to było coś więcej, więcej niż tylko chwila, coś co zostawia ślad w twoim życiu na zawsze. nie dało się tego w żaden sposób wytłumaczyć słowami. To coś z czego nigdy nie zrezygnujesz. Przyszedł nowy rok. Emily wiedziała że jej zespół występuje w Londynie w lutym. Prosiła rodziców aby tam być choć było to coś oczywistego , że tam nie pojedzie. Wariowała na ich punkcie tak bardzo że nawet nie myślała realnie, Jej marzeniem było usłyszeć to na żywo, poczuć to i zobaczyć. Ale to było tylko marzenie które nie miało prawa się spełnić. Miesiąc później, Emily obudziła się w swoim pokoju, była smutna nie szło jej za dobrze w szkole Jej oczy tego dnia były spuchnięte od łez a ból głowy był nie do zniesienia przez co nie mogła zasnąć poprzedniej nocy .Tego dnia siedziała przy komputerze, i nagle zamarła. To nie możliwe pomyślała. Poczuła fale gorąca , Jej zespół przyjedzie do Polski w maju. To nie możliwe, to nie możliwe. Przecierała oczy , przecież to nie możliwe powtarzała ciągle. Poinformowała natychmiast rodziców, że musi tam być i niczego bardziej na świecie nie pragnie. Nie obchodziło ją nic w tej chwili. Zrobiła wszystko przekonała rodziców że to dla niej najważniejsze na ziemi. Zdobyła pieniądze i tydzień później miała już dwa bilety, kiedy trzymała je w dłoniach łzy leciały jej po policzkach . Nie mogła w to uwierzyć. Jednak bała się , tak bardzo się bała, że się nie uda nawet jeśli miała bilety miała wątpliwości że coś pójdzie nie tak . Koncert dopiero miał się odbyć za dwa miesiące ,a przecież mogło zdarzyć się wszystko. Jednak okazało się że jej przyjaciółka będzie mogła towarzyszyć jej podczas spełniania marzeń. wiele zawdzięczała rodzicom bo gdyby nie oni nie miała by tego wszystkiego. Wiedzieli że to dla niej bardzo ważne. Z dnia na dzień Emily czuła się coraz nie pewniej. Bała się że coś pójdzie nie tak. Przecież nic w jej życiu nie było okej, dlaczego więc jej największe z marzeń, miałoby przyjść tak po prostu? Ale czekała na to tak bardzo. Nawet w najgorszych godzinach to trzymało ją przy życiu , ten bilet ta myśl że przecież tam będzie. Codziennie o tym myślała jak o cudzie, co prawda nie wierzyła w nie, A jednak to było coś prawdziwego , coś tak pięknego i nierealnego że nie dało się tego opisać. muzyka zmieniła wszystko, bo uwierzyła w nią od początku. Dla takiego momentu warto było przeżyć każde cierpienia, czekała na to z utratą tchu. Tak jakby reszta jej życia zależała właśnie od tego. Nadszedł ten dzień. Była przerażona jak nigdy wcześniej. Cała się trzęsła. Przed nią droga która trwała pięć godzin. Pogoda była deszczowa. Wierzyła że to przeznaczenie. Wszystko wokół wydawało się szare. emocje które towarzyszyły jej podczas tej podróży na zawsze zostaną w jej pamięci . Emily chciała czuć się najlepiej jak tylko mogła. Zrobiła piękny makijaż i ubrała najlepsze ubrania. W głowie ciągle wyobrażała sobie jak rozmawia z chłopakiem który śpiewa w tym zespole. Szalała za nim nie tylko dlatego że był niesamowicie przystojny. Ale tak bardzo uwielbiała go za to co stworzył tym samym zmieniając jej życie. Bo czuła że tworzy coś wyjątkowego dla świata, coś czego nikt inny nie będzie mógł pokazać w ten sam sposób. Oddawał samego siebie dla muzyki i to było piękne, bo gdy tylko słyszała jedną z ich piosenek wiedziała że oni stworzyli to oddając tam w stu procentach własne serca. Stojąc wieczorem pod klubem gdzie występowali czuła się jak we śnie. Razem z przyjaciółką nie musiały czekać długo. Koncert zaczynał się dość późno. Ale to nie miało żadnego znaczenia. Klub był duży. Miał po boku balkony, a ludzi było tak mnóstwo że ledwo było czym oddychać. Jednak znalazły miejsce na jednym z balkonów blisko sceny. Tak że było widać wszystko. To wszystko było takie .. takie nie do opisania. Stać tam i czekać na spełnienie swoich marzeń. I nagle ta chwila kiedy zespół wyszedł na scenę. Prawie zemdlała niczego nie słyszała, Wszystko wokół zaczęło się kręcić. To było nieprawdopodobne. Czuła się jakby za chwile miała umrzeć bo właśnie zobaczyła coś czego ludzki umysł nie był w stanie pojąć .Widziała ich twarze z bliska. Nagrała filmiki z każdej piosenki , niesamowity klimat . Jej muzyka jej miłość słyszała to na żywo . Nieprawdopodobne. Usłyszała swoje ulubione piosenki poczuła to na własnej skórze, poczuła ze ma świat w swoich rękach. Jej marzenie się spełniło była tam i wszystko było takie prawdziwe i idealne. A w jej życiu zawsze brakowało prawdziwych uczuć. To było jak wygrać życie, stojąc tam i patrząc na to wszystko własnymi oczami. Niesamowita chwila. Następnego dnia płakała. Wszystko na nią tak silnie zadziałało po prostu emocje jej puściły nie wiedziała dlaczego tak jest , po prostu płakała. Spełniło się jej marzenie, i nikt nigdy w życiu nie będzie w stanie jej tego odebrać. Wiedziała że nawet w najgorszych chwilach zawsze będzie mogła wrócić pamięcią do tego dnia, do tego jak czekała na to miesiącami, i jak było widzieć to na żywo , poczuć to dwa razy mocniej. Niesamowite. Wiedziała jedno, ten dzień zmienił wszystko jej dusza zaznała takiego szczęścia, którego ludzie nie mogli zrozumieć. To był jej jedyny ratunek. Tak bardzo nierealne. A jednak , prawdziwe , wystarczyło tylko uwierzyć że coś jest dla ciebie przeznaczone, uwierzyć z całych sił poczuć to , pokochać i zatracić się w tym. Marzenia się spełniają nawet te największe. Nie ważne było zdanie innych to było coś co sprawiało że mogła odetchnąć . A teraz słuchając piosenki od której wszystko się zaczęło, ona ciągle nie mogła w to uwierzyć, że znalazła coś takiego . Coś tak nieludzko wspaniałego wykraczającego poza granice możliwości. To było jak dotyk nieba. Pomyślała raz, takie rzeczy dzieją się tylko na filmach, ale życie jest warte każdej sekundy, każdego cierpienia jeśli kiedyś taka chwila może nastąpić. Idealna od początku do końca. Ta historia pokazuje jak muzyka może wpłynąć na ludzkie życie, jedna chwila jeden moment , może przeznaczony właśnie tobie, jest po to abyś zobaczył piękno świata. Muzyka może być definiowana na milion sposobów, Ale to najlepsze lekarstwo dla duszy , ona wszystko wypełnia, nawet tą pustkę w twoim sercu , nawet jeśli jesteś samotny, ona pozwoli Ci zapomnieć. Bo muzyka nigdy się nie zmieni możesz jej zaufać, pokochać a ona nigdy Cię nie zawiedzie . W przeciwieństwie do ludzi, którzy kłamią ranią i odchodzą. Muzyka trafiła prosto w duszę Emily . I nawet pamięta zapach powietrza i pogodę na zewnątrz kiedy po raz pierwszy usłyszała tą piosenkę, i ciągle nie może w to uwierzyć jak bardzo to zmieniło jej życie , bo ten moment sprawił że pokochała coś po raz pierwszy w swoim życiu.Od początku czuła że to ma znaczenie. Właśnie czegoś takiego potrzebowała to przebudziło ją do życia.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Sileth 17.01.2015
    Opowiadanie nawet fajne, ale musisz popracować nad powtórzeniami. Bardzo często pisałaś 'piosenka', 'piosenke' itd. Każdą myśl zaczynaj od akapitu. Będzie bardziej przejrzyście.
  • NataliaO 17.01.2015
    Zgodzę się z przejrzystością. Ale bardzo fajnie poukładane zdania. 4:)
  • Mroczhna 17.01.2015
    Jedna rada; Najpierw przecinek, później spacja i nie na odwrót.
    Druga rada; Brakuje czasem przecinek lub kropek.
  • Prue 17.01.2015
    Czułam się zagubiona i czasem przytłoczona. Opowiadanie nie złe. Dam 3

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania