Poprzednie części: jedna jedyna
jedną zapałką
tęsknię do żeliwnego pieca
w okamgnieniu zajmowały się gazety
a krzyczące tytuły
popieliły
zostały niepalne tabloidy
zmieniają barwy
kaleczą oczy
ruchome obrazy spadają
przewijam i nawijam
myśli na palce
przymykając oczy
szukam prawdziwego płomienia
zapałki
by znaleźć wyjście
z klatki dla zapatrzonych
Następne części: jedna jedyna
Komentarze (9)
szukam prawdziwego płomienia
zapałki
by znaleźć wyjście
z klatki dla zapatrzonych
👏👏👏
Bardzo dziękuję.
"Klatka dla zapatrzonych" - czasem tak bywa, że nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo, przez zapatrzenie, jesteśmy ślepi. Brak jednej choćby zapałki to wtedy wielki dramat. Piękny wiersz.
Dziękuję za opinię.
A na marginesie, powiedzcie jak usunąć "poprzednią część". To nie jest zadna część, samo to wskoczyło, a w edycji nie daje się zlikwidować.
To nie jest poprzedniia część. Algorytm "wyłapuje" konottację słów i umieszcza na liście.
Nic nie zrobisz, oprócz wymiany tytularnej.
Dzięki. Tytułu nie będę zmieniała, bo mi odpowiada.
Trudno. Fajnie, że mi to wyjaśniłaś . :-)
TseCylia,
to też jest wiersz na dzisiaj, na 11.listopada...
Grisza, a wiesz, masz rację.
Dzieki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania