Jedno marzenie
Zawsze jedno miałam marzenie:
chciałam tylko Ciebie.
Lubiłam, kiedy na Twój widok
moje serce tańczyło jak opętane.
Uwielbiałam zapach Twojego ciała
i dotyk miękkiej skóry,
okrywającej mocne mięśnie.
Pragnęłam za rękę z Tobą chodzić
na długie spacery po parku.
Mogłam Cię słuchać całymi godzinami,
a i Ty zawsze gotów byłeś mnie wesprzeć.
Planowałam wspólne wyjazdy,
nad morze czy w góry.
Nieważne dokąd,
ważne, że z Tobą.
Chciałam zasypiać i budzić się
w Twoich bezpiecznych ramionach.
To z Tobą widziałam
wspólną przyszłość.
Niestety ono...
Ono nigdy się nie spełniło!
Teraz mam nowe marzenie:
Już tylko Ciebie chcę...
Już tylko zapomnieć.
Komentarze (21)
Cóż czasami pamięć nie chce współpracować i jak nazłość nie odchodzi.
Niestety :( Dziękuję ;)
Piękny opis spędzonych wspólnie chwil, przepełniony tęsknotą... Zakończenie dość niespodziewane, ale bardzo stanowczo kwituje całość. Bardzo mi się podoba :) 5
Dziękuję uprzejmie Billie ;D
Takiż był piękny ten początek, optymistyczny i romantyczny - a skończyło się na rozczarowaniu - czyli dokładnie tak, jak bywa w życiu. Oby jednak takie zakończenia zdarzały się jak najrzadziej, bo przecież miłość nie jest po to, by się miała marnować. 5 ;)
Dziękuję bardzo za miły komentarz alfonsyno. :D
Z tą naszą pamięcią bywa różnie. To, co chcielibyśmy zapamiętać ot tak, sprawia nam trudność, a to czego nie chcemy pamiętać siedzi w naszej głowie jak zły szeląg, 5 :)
Dziękuję ślicznie Karolko. :D
"w Twoich bezpiecznych ramoinach." - ramionach*
Spodziewałam się, że końcówką albo rozbroisz romantyczny nastrój, albo skierujesz wyznanie do kogoś, kogo się nie spodziewam. Najwidoczniej trafiłam :) Podoba mi się, wiersz jest taką słodko-gorzką mieszanką. Zdawałoby się, że nic nie może się zepsuć, a jednak. Nie wiem, czy zabieg był celowy, ale też ciekawie ukazałaś, jak wiele wersów i chwil potrzeba do zbudowania uczucia, a jak mało do tego, by je zniszczyć. Zostawiam 5 :)
Dziękuję bardzo Rasiu. Może moje zaskakujące końcówki już nie są zbyt niespodziewane, ponieważ za często ich stosuję? A zabieg był celowy miło, że zauważyłaś. :D
Smutna historia. 5
Dziękuję uprzejmie Alicjo. :) Niestety, tak to w życiu bywa. :(
Lotta Wiem coś o tym...
Zapraszamy do wzięcia udziału w głosowaniu: http://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
:-)
O nie! Dlaczego ja tego nie widziałam? Już nadrabiam! Początek, jak dla mnie, najlepszy - aż mi się skojarzyło jak u mnie Olivia mówiła do Nate'a, że zawsze chciała tylko jego :) a co do wiersza... no cóż, smutny, smutny, tyle można sobie w głowie zaplanować, a potem jak wszystko runie... 5 :(
Dziękuję ślicznie candy :* cieszę się, że wpadłaś :D
Witaj kochana Lotto :) A może Lotko bardziej :)))) Wracam po dłuższej przerwie na opowi, z nowym kontem. Zawirowania życiowe... Dodaję do obserwowanych :) Co do tego konkretnego wiersza: Przedstawiłaś w nim młodzieńcze zauroczenia, fascynacje... Jednak w bardzo prosty sposób. Absolutnie nie odbieraj tego źle, ot po prostu. Taki wiersz... Napisałabym to prozą, albo prozą poetycką... Sam zamysł na wiersz fajny, zakończenie jeszcze się broni, ale reszta bardzo prosta. Taka moja myśl :) Ale nie poddawaj się, ćwicz, ćwicz :)
Dziękuję uprzejmie za miłe (ponowne:D) powitanie, za wyczerpujący komentarz, za dodanie do obserwowanych ;) Co do prostoty, jest ona zamierzona, oczywiście staram się pisać coraz lepiej, niestety ostatnio troszeczkę mi to nie wychodzi. Bardzo się cieszę, że wróciłaś i dziękuję bardzo za cenne rady. :D
Lotta
Fajny wiersz pięć
czy ja też mogę Cię dodać do obserwowanych?
Margerita Dziękuję bardzo, cieszę się że Ci się podoba. Oczywiście, że możesz. :D
Lotta
To się cieszę i już to zrobiłam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania