Jedno wspomnienie ...
Jedno wspomnienie.
Jedna rysa na sercu.
Nie zabija od razu.
Najpierw gasi światło,
potem odbiera sen,
a na końcu zostawia człowieka
samego z własnym cieniem.
Są rany, których nie zszyje czas.
Są imiona, których nie wypowie już głos.
I jest cisza —
najokrutniejsza z wszystkich.
Jedno wspomnienie.
Jedna rysa na sercu.
Wystarczyły, by umarło we mnie wszystko,
oprócz bólu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania