Jej dusza

po wspólnie spędzonej godzinie

zostałem twoim niewolnikiem

każda moja myśl była o tobie

serce moje spętałaś łańcuchem

uczyniłaś własnym

 

wszystko co martwe się zdawało

dzięki ci odzyskało tętno

odsłoniłaś duszy zwierciadło

dopiero po tym pojąłem czym jest piękno

dziękuję

 

twój duch jak jubilera dziecko

diament bez skazy czysta łza

od skwaru głupoty chroni jak drzewko

w jego cieniu usypia mnie bryza

miło tonę

we śnie

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania