Jej dusza
po wspólnie spędzonej godzinie
zostałem twoim niewolnikiem
każda moja myśl była o tobie
serce moje spętałaś łańcuchem
uczyniłaś własnym
wszystko co martwe się zdawało
dzięki ci odzyskało tętno
odsłoniłaś duszy zwierciadło
dopiero po tym pojąłem czym jest piękno
dziękuję
twój duch jak jubilera dziecko
diament bez skazy czysta łza
od skwaru głupoty chroni jak drzewko
w jego cieniu usypia mnie bryza
miło tonę
we śnie
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania