Jej nadgarstek
Leżeliśmy już po ciemku.
Spytała, czy nastawiłem budzik.
Mruknąłem, że tak.
Mówiliśmy, że trzeba kupić kawę,
że w kuchni znowu kapie.
Przesunąłem rękę po prześcieradle.
Dotknąłem jej nadgarstka.
Nie cofnęła ręki.
Powiedziała, że jutro trzeba wstać.
Puściłem po chwili.
Komentarze (44)
😊
😉
Mieszać wszedzie by na siłę byc zauważona
Może czas leki zmienić
I teraz ja powinnam oskarżyć Ciebie o zniesławienie
...
Widać ze byla mocno gnebiona w klasie..teraz się mści na portalu...
No gnój, wszystkiego się odechciewa XD
"Miałem zbastować z kofeiną"
Well, not today boy.
No i co, źle coś odczytuję...
Ja nie mogę rzucić głosem, bo mi Jag zabronił...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania