,, Jej niebieska sukienka ''
Widywałem ją często , choć tak rzadko o niej myślałem
zwykla , zwyczajna - w kusych chodziła sukienkach ,
lecz ja w tej błekitnej lubić ją zwykle widziałem
a w jej oczach równie błękitnych dziecięca tliła się iskierka.
słyszałem ten śmiech , jeszcze zanim dostrzegłem cień jej skąpej sukienki
pamiętam -jak często nucić lubiała te stare melodie
głos kobiety dojrzałej mieszał się z jej delikatnym urokiem dziecięcym
a rumieńce na jej krągłej twarzy zdobiły ją niczym ogień pochodnie.
gdy przechodziła obok, czułem zapach jej drobnego ciała
ukrytego gdzieś pod fałdami tej niebieskiej sukienki ,
patrząc na mnie tak niewinnie palcami rosę z włosów zczesywała
i gładziła w swych dłoniach sukni jedwab miękki.
lubiałem ją , choć ona skrycie liczyła na więcej
wierzyla,ze tak jak ona mnie i ja kochać ją będę stale
i choć tak uwielbiałem miąć jej niebieską sukienkę
nigdy powazniej się nad nią nie zastanawiałem. `
nie umiałem jej jednak powiedzieć...
powiedzieć o tych innych jaskrawych sukienkach ,
naiwna i płochliwa jak zranione dzikie zwierze
niespokojnie zasypiała w kołyszących ją rękach.
długo jeszcze nie zapomnę tamtego wieczoru
gdy w czerwonej wtedy sukience-namiętnie topiłem swe dłonie
ona nieświadoma , istnienia drugiego w mym życiu koloru
przybiegła radośnie krzycząc od progu ,że wkrótce będziemy we troje.
i nagle zamarła widząc , mnie i tamtą czerwona sukienke
słyszałem cichy jej krzyk , na raz zdławiony gdzieś przez gorzkie łzy
sam nie wiem jak długo stała w tej miłosnej udręce,
nim odwrociła się na pięcie z impetem zatrzaskując sypialniane drzwi.
to był ten pierwszy i ostatni raz gdy ją wtedy taką ujrzałem,
gdy z bólu pękało jej serce wraz z szwami niebieskiej sukienki
pamiętam.. szukałem jej wszędzie nim przypadkowo usłyszałem
o niebieskiej sukience na dnie przydrożnej marmurowej studzienki...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania