Jej prognoza
Patrzę na kaloryfer.
Idę sprawdzić licznik.
Na chwilę zapalam światło w łazience, zaraz gaszę.
Kładę rachunek na stole.
Przesuwam go w jej stronę.
– Nie zesraj się.
Patrzę na kaloryfer.
Idę sprawdzić licznik.
Na chwilę zapalam światło w łazience, zaraz gaszę.
Kładę rachunek na stole.
Przesuwam go w jej stronę.
– Nie zesraj się.
Komentarze (9)
Poważnie?
Odradzam takich dosłowności.
Masz rację, jest dosłownie. Celowo, żeby zgasić całą "poetyckość" jednym ruchem.
Oj... 😏
A potem wiemy co było.
No właśnie, potem już leci.
Ale brzydko😢
Bo to ma być trochę brzydkie. Taki moment bez filtra.
dobra, uśmiechnąłem się, choć to nie jest ani subtelna poezja ani subtelny żart xd
I to mi wystarcza, jeden uśmiech na przekór reszcie ;)
Normalne
Więc żyje
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania